We włoskich Dolomitach nie brakuje pięknych miejsc, a jednym z nich jest Passo Giau – wysokogórska przełęcz, na którą możemy dojechać samochodem. Mimo wysokości 2236 metrów n.p.m., każdy może cieszyć się cudownymi widokami i chłonąć klimat Dolomitów. Właśnie Giau wybraliśmy na nasze pierwsze spotkanie z tymi spektakularnymi górami i uważam, że wybór był bardzo dobry.

Droga do nieba
Już sam dojazd na Passo Giau to przygoda. Droga łączy Cortinę d’Ampezzo z Colle Santa Lucia i Selva di Cadore. Kręta droga wije się wśród skalnych szczytów i zielonych hal, oferując kolejne punkty widokowe, przy których trudno się nie zatrzymać. Każdy zakręt odkrywa nową panoramę. Z jednej strony monumentalne Tofany, z drugiej eleganckie Cinque Torri, a na horyzoncie majaczą szczyty Marmolady. My wjeżdżaliśmy od strony Selva di Cadore i jest to stromsza i trudniejsza droga. Aby dojechać na przełęcz do pokonania jest 29 nawrotów i 3 tunele. Zjazd do Cortiny jest całkiem przyjemny – łagodniejszy i mniej kręty.
Nie bez powodu Passo Giau jest jednym z ulubionych etapów Giro d’Italia – legendarnego wyścigu kolarskiego. Dla kierowców to uczta widokowa, dla motocyklistów – raj, a dla rowerzystów – wyzwanie, które wymaga silnych nóg i stalowej woli.


Widoki z przełęczy
Na przełęczy są dostępne parkingi, a także sporo miejsca na poboczach drogi. Jest to bardzo popularne miejsce zarówno wśród kierowców samochodów, jak i motocyklistów. Tym samym na pustki bym nie liczył, nawet po sezonie. Niemniej jednak nie mieliśmy problemów z zaparkowaniem. Z przełęczy odchodzi wiele szlaków pieszych, ale my tym razem nie mieliśmy wiele czasu, ponieważ Giau było tylko przystankiem w drodze do Austrii. Niemniej jednak udało się pospacerować po okolicach schroniska Rifugio Passo Giau. Cudowanie było przebywać w tym miejscu i cieszyć się widokami skalistych szczytów Dolomitów. Najbardziej ikoniczne szczyty takie jak Ra Gusela oraz Cinque Torri zrobiły na nas wielkie wrażenie.






Czy warto?
Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Passo Giau to przepiękne miejsce, do tego dostępne dla każdego. Choć spędziliśmy tam tylko trochę czasu, wiem że będę chciał tam wrócić. Następnym razem wybiorę się w jakąś dłuższą wędrówkę, lub wspinaczkę. Widoki zachwycają i w każdą stronę są spektakularne. Będąc w Dolomitach nie można przegapić tego miejsca.



- Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktycznePo opuszczeniu Durmitoru skierowaliśmy się na wybrzeże. Druga część urlopu miała być mniej intensywna. Byliśmy nastawieni bardziej na opalanie i kąpiele w morzu, jednak nie mogliśmy całego tygodnia przesiedzieć w… Dowiedz się więcej: Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktyczne
- Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedźJak dobrze wiecie, lubimy angażować się w ciekawe górskie wydarzenia. Wrzesień upłynie zatem pod znakiem Beskidu Śląskiego. Naszym celem będzie Korona Gór Brennej 2026. Jest to młoda inicjatywa, pierwsza edycja… Dowiedz się więcej: Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedź
- Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja CzarnogóryKanion Tary w Czarnogórze, to jedno z tych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Strome, porośnięte lasem ściany kanionu, gdzieś daleko w dole turkusowa wstęga rzeki i jeden z najbardziej charakterystycznych… Dowiedz się więcej: Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja Czarnogóry
- Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie MałymZ małym opóźnieniem zapraszam na relację z trzeciej tegorocznej edycji pieszego rajdu górskiego Beskidzkie Grónie. Po edycji zimowej i wiosennej, które przebiegały szlakami Beskidu Śląskiego, zawitaliśmy do Beskidu Małego. Tym… Dowiedz się więcej: Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie Małym
- Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do KrzyżnegoOrla Perć to jedna z tych tatrzańskich tras, których nie trzeba specjalnie przedstawiać. Sama nazwa budzi respekt, a przejście całej grani od Zawratu do Krzyżnego jest dla wielu turystów jednym… Dowiedz się więcej: Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do Krzyżnego
- Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówkaSą takie górskie poranki, dla których warto nastawić budzik na godzinę, o której normalny człowiek nawet nie myśli jeszcze o wstawaniu. Są też takie miejsca, w których wschód słońca to… Dowiedz się więcej: Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówka
Alpy Austria Barcelona Beskidy Beskidzkie Grónie Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czarnogóra Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Durmitor Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Malinowska Skała Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Welebit Wisła Węgry Włochy






