Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do Krzyżnego

Orla Perć to jedna z tych tatrzańskich tras, których nie trzeba specjalnie przedstawiać. Sama nazwa budzi respekt, a przejście całej grani od Zawratu do Krzyżnego jest dla wielu turystów jednym z największych górskich wyzwań w polskich Tatrach. Podczas naszej wycieczki postanowiliśmy przejść całą Orlą Perć, startując i kończąc wycieczkę na parkingu w Brzezinach. Plan został zrealizowany w 100% i w tym wpisie chcę pokazać jak wygląda cała trasa, które miejsca robią największe wrażenie i na co warto przygotować się przed wyjściem.

Orla Perć

Orla Perć – najważniejsze informacje

Orla Perć prowadzi główną granią Tatr Wysokich i łączy Przełęcz Zawrat z Przełęczą Krzyżne. Czerwony szlak ma długość 4,3 km, ale jego przejście jest zdecydowanie bardziej wymagające, niż sugerowałaby to odległość. Droga jest zróżnicowana pod względem wysokości i trudności technicznych, a według map czas przejścia tego krótkiego odcinka wynosi ponad 6 godzin.

Najważniejsze punkty na trasie:

  • Przełęcz Zawrat – 2159 m n.p.m.
  • Mały Kozi Wierch – 2228 m n.p.m.
  • Kozia Przełęcz – 2137 m n.p.m.
  • Kozie Czuby – 2266 m n.p.m.
  • Kozi Wierch – 2291 m n.p.m.
  • Czarne Ściany – 2242 m n.p.m.
  • Granaty – około 2240 m n.p.m.
  • Orla Baszta – 2177 m n.p.m.
  • Wielka Buczynowa Turnia – 2184 m n.p.m.
  • Mała Buczynowa Turnia – 2172 m n.p.m.
  • Przełęcz Krzyżne – 2135 m n.p.m.

Kozi Wierch jest najwyższym punktem Orlej Perci oraz najwyższym szczytem położonym w całości na terenie Polski.

Warto pamiętać, że odcinek Zawrat – Kozi Wierch jest jednokierunkowy. Można go przejść wyłącznie w kierunku Koziego Wierchu

Orla Perć

Początek trasy – z Hali Gąsienicowej na Zawrat

Aby ruszyć na Orlą Perć, najpierw trzeba dostać się na Przełęcz Zawrat. Opcje są dwie, jedna to niebieski szlak z Hali Gąsienicowej, a druga to ten sam kolor szlaku z Doliny 5 Stawów Polskich. My zdecydowaliśmy się na start z Hali Gąsienicowej, a samochód zostawiliśmy na parkingu w Brzezinach. Z tej strony podejście na Zawrat jest ciekawsze, choć w dobrych warunkach nie jest to szlak trudny. Pojawia się jednak ekspozycja, jest dość stromo, a niektóre fragmenty drogi są ubezpieczone łańcuchami. Podczas podejście warto zatrzymać się nad Czarnym Stawem Gąsienicowym i zerknąć na stromą wschodnią ścianę Kościelca.

Jeśli będziecie wybierać się na Orlą Perć w sierpniu, to zdecydowanie warto zrobić sobie przerwę na Hali Gąsienicowej. Na przełomie lipca i sierpnia kwitnie wierzbówka i jest to widok zdecydowanie warty uwagi. Pamiętajcie jednak, że zawłaszcza w weekendy jest to teren oblegany przez turystów i nawet o wschodzie słońca można spotkać tłumy.

Hala Gąsienicowa w sierpniu 0 przystanek podczas drogi na Orlą Perć
Czarny Staw Gąsienicowy i Kościelec
Zmarzły Staw widziany z podejścia na Zawrat
Widok na Dolinę 5 Stawów z Przełęczy Zawrat. To tutaj swój początek ma Orla Perć

Orla Perć – najważniejsze fragmenty trasy

Cały szlak można podzielić na kilka części, z których każda jest wymagająca skupienia i uwagi. Szlak, choć w wielu miejscach ubezpieczony łańcuchami, jest trudny, a wraz z rosnącym zmęczeniem łatwiej o kosztowną pomyłkę. Szlak można podzielić na fragmenty, a w dalszej fazie istnieje kilka możliwości skrócenia wędrówki i zejścia do Doliny Gąsienicowej, lub 5 Stawów. Jeśli nie jesteście pewni swoich sił, to warto na pierwszy raz zaplanować właśnie fragment Orlej Perci, żeby w ogóle zobaczyć „z czym to się je”.

Ja właśnie tak zrobiłem. Kilka lat temu przeszedłem fragment z Zawratu na Zadni Granat i wówczas był to dla mnie bardzo wymagający test, przede wszystkim kondycyjnie. Tym razem przeszedłem całość bez problemu, ale mój aktualny poziom wytrenowania jest dużo większy niż kilka lat temu.

Zawrat – Mały Kozi Wierch

Pierwszy fragment Orlej Perci może być nieco zwodniczy. Podejście na Zawrat potrafi zmęczyć, a to dopiero przystawka do dania głównego. Pierwszym szczytem na trasie jest Mały Kozi Wierch, wznoszący się na 2228 m n.p.m. Początkowo szlak prowadzi skalistą granią, a później pojawiają się pierwsze bardziej wymagające fragmenty. To właśnie tutaj zaczynamy rozumieć charakter Orlej Perci. Nie chodzi wyłącznie o przewyższenie czy długość trasy. Trzeba cały czas koncentrować się na tym, gdzie postawić stopę i jak pokonać kolejne skalne fragmenty.

Z Małego Koziego Wierchu otwiera się jedna z pierwszych naprawdę efektownych panoram. Widać zarówno stronę Doliny Pięciu Stawów Polskich, jak i Dolinę Gąsienicową. Jest to jedna z największych zalet tego szlaku. Niemal przez całą długość możemy delektować się widokami na obie strony.

Orla Perć
Wymagający uwagi fragment Orlej Perci

Żleb Honoratka i Zmarzła Przełęcz

Za Małym Kozim Wierchem zaczyna się fragment, który wielu turystów zapamiętuje jako jeden z pierwszych poważnych sprawdzianów. Szlak prowadzi przez Żleb Honoratka, a następnie w kierunku Zmarzłej Przełęczy. W wielu miejscach korzystamy z łańcuchów, a teren staje się stromy i mocno eksponowany. Przy mokrej skale, lub w sytuacji gdy szlak jest oblodzony, trudności mogą być jeszcze większe. Na Zmarzłej Przełęczy znajduje się charakterystyczny Chłopek, czyli smukła turniczka, która z daleka wygląda jak stojący człowiek.

Chłopek na Orlej Perci

Kozia Przełęcz i słynna drabinka

Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów na Orlej Perci jest drabinka na Koziej Przełęczy. Dla osób, które nie mają problemu z ekspozycją, samo przejście może być przede wszystkim ciekawym doświadczeniem. Dla innych właśnie tutaj pojawia się pierwsza poważna blokada psychiczna. Moim zdaniem drabinka, to wciąż tylko drabinka i pokonanie tego fragmentu jest stosunkowo proste i bezpieczne, natomiast faktem jest też to, że jest to jedno z pierwszych miejsc na szlaku, gdzie można na jakiś czas stanąć w korku.

Orla Perć - słynna drabinka na Koziej Przełeczy

Kozie Czuby – dużo skały, łańcuchów i ekspozycji

Za Kozią Przełęczą szlak prowadzi przez Kozie Czuby. Jest to jeden z najtrudniejszych fragmentów Orlej Perci. Ten fragment wymaga sporo pracy zarówno nóg, jak i rąk. Pojawiają się kolejne łańcuchy, strome skalne przejścia i miejsca, w których trzeba dobrze zaplanować każdy kolejny krok. Co ważne, trudność nie wynika tutaj z jednego konkretnego miejsca. Bardziej chodzi o ciągłość wymagającego terenu. Nie ma długiego, łatwego odcinka, na którym można całkowicie się rozluźnić. Jeśli jednak jesteś dobrze przygotowany siłowo i kondycyjnie, to ten odcinek może przynieść sporo frajdy.

Orla Perć - Kozie Czuby
Orla Perć

Kozi Wierch – najwyższy punkt Orlej Perci

Po pokonaniu Kozich Czub docieramy do Koziego Wierchu – 2291 m n.p.m. To najwyższy punkt naszej wycieczki, a dodatkowo Kozi Wierch to najwyższy szczyt położony w całości w Polsce. Warto w tym miejscu zrobić przystanek. Odpoczynek i zebranie energii przed dalszą wędrówką to jedno, ale ważnym aspektem są też spektakularne widoki na całe Tatry. Zaryzykuję stwierdzenie, że z Koziego rozciąga się jedna z najlepszych panoram w całym paśmie.

Wiele osób uważa, że dalsze część Orlej Perci jest już łatwiejsza. Nawet będąc na szczycie, gdzieś padło stwierdzenie, że dalej to już tylko zwykły trekking. Nic bardziej mylnego. Przed nami jeszcze sporo drogi, a trudności będą występować do samego końca.

Orla Perć - widok z Koziego Wierchu na Dolinę 5 Stawów

Z Koziego Wierchu na Granaty

Początkowo fragment szlaku za Kozim Wierchem rzeczywiście nie powinien stanowić dla nikogo problemu. Natomiast ciekawym fragmentem jest moment, gdy za Buczynową Strażnicą zaczynamy schodzić w kierunku Żlebu Kulczyńskiego. To dość techniczne zejście, a nie ma tam sztucznych ułatwień. Szlakiem czarnym można zejść do Koziej Dolinki, ale nasza trasa odbija w prawo w kierunku Czarnych Ścian. To bardzo charakterystyczny fragment Orlej Perci – skalny, eksponowany i wymagający koncentracji. Po kilku godzinach marszu zaczynamy też odczuwać zmęczenie.

Granaty – jeden z najbardziej widokowych fragmentów

Następny ważny punkt to Granaty. Orla Perć prowadzi przez trzy wierzchołki: Zadni Granat, Pośredni Granat i Skrajny Granat. To jeden z najbardziej widowiskowych fragmentów całej trasy. Grań staje się bardzo charakterystyczna, a widoki na Dolinę Gąsienicową – 5 Stawów i otaczające je szczyty są naprawdę imponujące.

Warto jednak nie dać się całkowicie pochłonąć panoramom. Granaty nadal wymagają koncentracji, a ekspozycja jest tutaj wyraźna. To właśnie charakter Orlej Perci – nawet w najbardziej widokowych miejscach trzeba pamiętać, że jesteśmy na trudnym wysokogórskim szlaku. W tym rejonie często dochodzi do wypadków i uważam że w wielu przypadkach powodem jest zmęczenie i dekoncentracja, a nie typowo trudności techniczne.

Orla Perć - widok na skrajny Granat

Od Granatów w stronę Buczynowych Turni

Na Skrajnym Granacie wydaje się, że do końca Orlej Perci już niedaleko. Moim zdaniem fragment z Granatów na Krzyżne przez Buczynowe Turnie jest bardzo zdradliwy. Trudności nadal tu występują, a zmęczenie jest już spore. Dodatkowo odniosłem wrażenie, że łańcuchów jest tu mniej niż na odcinku od Zawratu na Kozi Wierch. Mi to nie przeszkadza, ale wielu turystów, a Orla to wciąż szlak turystyczny, czuje się pewniej mogąc się złapać za łańcuch czy klamrę.

Co do samej trasy, to przechodzimy między innymi przez Wielką Orlą Turniczkę, Orlą Basztę oraz Buczynowe Czuby, a następnie docieramy w rejon Buczynowych Turni. Szczegółowy przebieg szlaku obejmuje szereg przełęczy, turni i skalnych formacji, których nazwy można znaleźć na dokładnych mapach Orlej Perci.

Ostatni akcent to Buczynowe Turnie, gdzie techniczne trudności nadal są obecne, ale coraz większym przeciwnikiem staje się zmęczenie. Warto się tu skupić, aby bezpiecznie dotrzeć na Przełęcz Krzyżne

Orla Perć - Buczynowe Turnie
Orla Perć - Buczynowe Turnie

Przełęcz Krzyżne – koniec Orlej Perci

Przełęcz Krzyżne – 2135 m n.p.m. To właśnie tutaj kończy się klasyczny przebieg Orlej Perci. Po wielu godzinach marszu, wspinania, schodzenia i pokonywania kolejnych łańcuchów można wreszcie odetchnąć. Widok z Krzyżnego jest fantastycznym podsumowaniem całej trasy. Przed nami otwiera się panorama Doliny Pięciu Stawów Polskich, a za nami zostaje grań, którą właśnie przeszliśmy.

Z tego miejsca można zejść albo do Doliny 5 Stawów, albo do Murowańca. Nasz wybór jest oczywisty, ponieważ samochód mamy w Brzezinach.

Orla Perć - widok z Przełęczy Krzyżne w kierunku Hali Gąsienicowej
Orla Perć - widok z Przełęczy Krzyżne na Dolinę 5 Stawów

Zejście z Krzyżnego

Przed nami zejście żółtym szlakiem przez Dolinę Pańszczycy w kierunku Hali Gąsienicowej. To już zdecydowanie mniej techniczny teren, ale po całym dniu na Orlej Perci nawet stosunkowo łatwa ścieżka może dać się we znaki. Droga jest długa i monotonna, a zmęczenie spore. Nie ma jednak wyjścia, nikt po nas nie przyjedzie. Do samochodu trzeba dotrzeć na własnych nogach.

Dojście do Murowańca z Krzyżnego zajmuje ok. 2 godzin. Ostatni etap wycieczki to powrót czarnym szlakiem do Brzezin. W schronisku robimy ostatni przystanek. Uzupełniamy zapas wody, łapiemy oddech i ruszamy w dół.

Czerwony Staw
Czarny Szlak Murowaniec - Brzeziny

Ile czasu zajmuje przejście całej Orlej Perci?

Sam odcinek Zawrat – Krzyżne zajmuje orientacyjnie około 6–8 godzin, zależnie od tempa, warunków i liczby przerw. Spotykane czasy przejścia dla całej grani wynoszą około 6:40 h, ale dla wielu osób realny czas będzie dłuższy. Oczywiście w środku tygodnia, bez tłumu turystów, wytrenowani biegacze potrafią zrobić ten odcinek w znacznie lepszym czasie, ale co do zasady pośpiech na tej trasie nie jest wskazany. Jeżeli doliczymy dojście na Zawrat oraz zejście z Krzyżnego, otrzymujemy bardzo długi dzień w górach.

Czy Orla Perć jest dla każdego?

Zdecydowanie nie, choć tu też należy zachować równowagę. Wiele osób na różnych grupach demonizuje Orlą Perć, tworząc obraz szlaku nie do przejścia dla zwykłego człowieka. Fakty są takie, że jest to szlak wymagający bardzo dobrej kondycji fizycznej i umiejętności poruszania się w eksponowanym terenie skalnym, jednak wciąż jest to szlak turystyczny z wieloma sztucznymi ułatwieniami.

Nie polecam Orlej Perci na pierwszy szlak w Tatrach Wysokich, ale jeśli zrobiłeś już Świnicę od Zawratu, Rysy, czy Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem, to naturalną koleją rzeczy będzie próba przejścia Orlej Perci.

Jeśli chodzi o warunki, to szczególnie niebezpieczna może być mokra skała, deszcz, silny wiatr, oblodzenie czy zalegający śnieg. Na Orlej Perci warunki mogą diametralnie zmienić charakter szlaku.

Kiedy najlepiej przejść Orlą Perć?

Orlą Perć najlepiej przechodzić od lipca do września. Dzień jest wówczas długi, a dodatkowo na szlaku nie będzie śniegu. Nawet latem pogoda w Tatrach potrafi zmienić się bardzo szybko. Przed wyjściem koniecznie sprawdź prognozę pogody, komunikaty Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz aktualne warunki na szlaku. Jeżeli prognozowane są burze, silny wiatr lub intensywne opady, lepiej wybrać łatwiejszą trasę. Góry nie uciekną, Orlą Perć zawsze możesz przejść w innym terminie.

Orla Perć – iść całość czy podzielić trasę?

Przejście całej Orlej Perci w jeden dzień daje ogromną satysfakcję, ale nie jest jedynym sposobem na poznanie tego szlaku. Można podzielić Orlą Perć na kilka wycieczek i stopniowo poznawać jej poszczególne fragmenty. Dla osób, które pierwszy raz wybierają się na Orlą Perć, może to być zdecydowanie rozsądniejsza opcja. Lepiej zacząć od łatwiejszego poznania fragmentów grani, a dopiero później zdecydować, czy chcemy zmierzyć się z całością.

Na koniec pamiętaj!

W górach zawsze najważniejsze jest bezpieczeństwo. Jeśli warunki są złe albo czujesz, że trasa przekracza Twoje możliwości, zawrócenie nie jest porażką – jest dobrą decyzją.

Alpy Austria Barcelona Beskidy Beskidzkie Grónie Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czarnogóra Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Durmitor Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Malinowska Skała Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Welebit Wisła Węgry Włochy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry