Z małym opóźnieniem zapraszam na relację z trzeciej tegorocznej edycji pieszego rajdu górskiego Beskidzkie Grónie. Po edycji zimowej i wiosennej, które przebiegały szlakami Beskidu Śląskiego, zawitaliśmy do Beskidu Małego. Tym razem do wyboru były dwie trasy: 16 km i 40 km. Ponownie zdecydowaliśmy się na trasę rodzinną, choć i tym razem w okrojonym składzie, ponieważ ze mną wybrała się tylko Eliza. Beskidzkie Grónie lato jak zwykle okazało się udaną imprezą. Pogoda dopisała, a zaplanowana trasa okazała się bardzo ciekawa. Mimo że generalnie znam Beskid Mały, to na trasie było kilka miejsc, które mnie zaskoczyły.

Baza rajdu – Gmina Kozy
Bazą rajdu była gmina Kozy. Jest to miejscowość położona obok Bielska Białej i stanowi dobrą bazę wypadową w przypadku planowania tras w Beskidzie Małym. Najbardziej charakterystyczne miejsce w Kozach to kamieniołom położony na wysokości ok. 600 m n.p.m. Innym punktem, które warto odwiedzić jest Chrobacza Łąka z krzyżem na szczycie. Krzyż jest w nocy oświetlony i dobrze widoczny z wielu miejsc powiatu bielskiego. Oba miejsca rzecz jasna znalazły się na trasie. Ponadto na trasie 40 kilometrowej uczestnicy odwiedzili takie szczyty jak Magurka Wilkowicka, Czupel, czy Żar.


Beskidzkie Grónie lato – przebieg trasy
Kozy – Kamieniołom w Kozach
Startujemy z terenów klubu LKS Orzeł Kozy. Tuż obok swój początek mają szlaki żółty, zielony i niebieski. W tej części trasy będzimy pilnować koloru zielonego. Początkowo prowadzi on wzdłuż lokalnych dróg, ale po ok. 3 km zmienia się w leśną ścieżkę typową dla Beskidów. Szlak zielony doprowadza nas do wspomnianego wcześniej kamieniołomu. Jest to popularne miejsce na spędzanie wolnego czasu dla mieszkańców Kóz, ale też miejsce odwiedzin turystów. Największe wrażenie robi tu ukryty staw, z którego wychodzą strome ściany kamieniołomu. Teren wokół zbiornika jest świetnie zagospodarowany – znajdziecie tu tablice edukacyjne, klimatyczny wagonik górniczy oraz oryginalną ławeczkę z kozą, idealną na krótki odpoczynek. Z poziomu dawnego wyrobiska roztacza się też fantastyczna, szeroka panorama na Pogórze Śląskie. Przy dobrej widoczności zobaczycie Zalew Goczałkowicki, czy kominy w Łaziskach.


Wilczy Staw
Tuż za jeziorem zielony szlak odbija w lewo w kierunku Chrobaczej łąki. My jednak kontynuujemy marsz szlakiem czarnym. Po chwili docieramy do kolejnego malowniczego miejsca w okolicy jakim jest Wilczy Staw. Jest to małe jeziorko w środku lasu, ale szczerze mówiąc wygląda ciekawiej niż zbiornik przy ścianie kamieniołomu. To obowiązkowe miejsce na krótki postój i kilka zdjęć.




Niebieski szlak w kierunku Porąbki
Za Wilczymi Stawami szlak czarny łączy się z niebieskim. Jest to droga dość prosta, typowo leśna. Miejsca, na które warto zwrócić uwagę to Flisz Karpacki, czyli specyficzny zespół skał osadowych, a także punkt widokowy na Jezioro Czernichowskie. Tuż za tym drugim mocno odbijamy w prawo. Przed nami najtrudniejszy fragment wycieczki.


Zielonym i czerwonym szlakiem na Chrobaczą Łąkę
Najtrudniejszy fragment szlaku to zielony łącznik szlaków niebieskiego i czerwonego. Ścieżka jest wąska i słabo widoczna, a do tego stroma. Jest sporo liści, dochodzi więc problem ślizgania się. Niemniej jednak nie jest to coś z czym byśmy mieli sobie nie poradzić. Po intensywnym, ale krótkim podejściu docieramy do Przełęczy Pod Bujakowskim Groniem.
Tu zmieniamy kolor szlaku na czerwony. Jest to fragment Małego Szlaku Beskidzkiego. Przed nami jeszcze trochę podejścia, ale nie jest to już tak męczący marsz jak chwilę wcześniej. Ostatnim ważnym punktem na trasie jest szczyt Chrobacza Łąka z charakterystycznym krzyżem. Tu robimy postój, a następnie rozpoczynamy zejście do Kóz.


Zamknięcie pętli w Kozach
Pętlę zamykamy schodząc żółtym szlakiem do bazy rajdu. To już spokojna droga, która pod koniec wiedzie tymi samymi drogami, którymi rozpoczynaliśmy rajd. Jesteśmy zadowoleni, ponieważ nasz czas jest dobry i na mecie meldujemy się jako drudzy z całej grupy. Pieszy rajd górski Beskidzkie Grónie to nie wyścig, ale mimo wszystko pewna satysfakcja jest. Na mecie, jak zawsze, czeka na uczestników ciepły posiłek no i pamiątkowe medale.
Beskidzkie Grónie lato – podsumowanie
Po raz kolejny impreza udała się znakomicie. Na wszystkich trzech tegorocznych edycjach pogoda dopisała, w wędrówka była prawdziwą przyjemnością. Beskid Mały to niewielkie pasmo, ale ma do zaoferowania kilka ciekawych miejsc, więc warto tu wracać.
Tymczasem w październiku Beskidzkie Grónie wracają w Beskid Śląski, a konkretnie w okolice Równicy. W jesiennym klimacie trasa zapowiada się wspaniale. Do wyboru są tym razem 3 trasy: 12 km, 30 km i 50 km. Mamy nadzieję, że jeszcze przed 16 października uda się zrobić dla Was rekonesans tras.


- Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktycznePo opuszczeniu Durmitoru skierowaliśmy się na wybrzeże. Druga część urlopu miała być mniej intensywna. Byliśmy nastawieni bardziej na opalanie i kąpiele w morzu, jednak nie mogliśmy całego tygodnia przesiedzieć w… Dowiedz się więcej: Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktyczne
- Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedźJak dobrze wiecie, lubimy angażować się w ciekawe górskie wydarzenia. Wrzesień upłynie zatem pod znakiem Beskidu Śląskiego. Naszym celem będzie Korona Gór Brennej 2026. Jest to młoda inicjatywa, pierwsza edycja… Dowiedz się więcej: Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedź
- Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja CzarnogóryKanion Tary w Czarnogórze, to jedno z tych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Strome, porośnięte lasem ściany kanionu, gdzieś daleko w dole turkusowa wstęga rzeki i jeden z najbardziej charakterystycznych… Dowiedz się więcej: Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja Czarnogóry
- Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie MałymZ małym opóźnieniem zapraszam na relację z trzeciej tegorocznej edycji pieszego rajdu górskiego Beskidzkie Grónie. Po edycji zimowej i wiosennej, które przebiegały szlakami Beskidu Śląskiego, zawitaliśmy do Beskidu Małego. Tym… Dowiedz się więcej: Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie Małym
- Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do KrzyżnegoOrla Perć to jedna z tych tatrzańskich tras, których nie trzeba specjalnie przedstawiać. Sama nazwa budzi respekt, a przejście całej grani od Zawratu do Krzyżnego jest dla wielu turystów jednym… Dowiedz się więcej: Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do Krzyżnego
- Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówkaSą takie górskie poranki, dla których warto nastawić budzik na godzinę, o której normalny człowiek nawet nie myśli jeszcze o wstawaniu. Są też takie miejsca, w których wschód słońca to… Dowiedz się więcej: Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówka
Alpy Austria Barcelona Beskidy Beskidzkie Grónie Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czarnogóra Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Durmitor Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Malinowska Skała Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Welebit Wisła Węgry Włochy






