Czerwone Wierchy z Kir – przejście grani przez Ciemniak, Krzesanicę, Małołączniak i Kopę Kondracką

Przejście grani Czerwonych Wierchów to jedna z najbardziej widowiskowych i jednocześnie najpopularniejszych wycieczek w polskich Tatrach. Trasa prowadzi przez cztery charakterystyczne szczyty: Ciemniak (2096 m n.p.m.), Krzesanicę (2122 m n.p.m.), Małołączniak (2096 m n.p.m.) oraz Kopę Kondracką (2005 m n.p.m.). Taka wycieczka to rozległe panoramy, szerokie grzbiety i stosunkowo niewielkie trudności techniczne. Czerwone Wierchy z Kir to doskonała propozycja dla osób posiadających dobrą kondycję i podstawowe doświadczenie górskie.

Czerwone Wierchy z Kir

Czerwone Wierchy z Kir – przebieg trasy

Kiry – początek wycieczki na Czerwone Wierchy

Wędrówkę rozpoczynamy na parkingu w Kirach. Miejsca tutaj nie braknie dla nikogo, a cena parkingu to przewżnie 30 zł za cały dzień. Początkowe metry to spacer Doliną Kościeliską. Po krótkim odcinku opuszczamy zielony szlak i czerwonym rozpoczynamy mozolne podejście w kierunku Chudej Przełączki.

Ten fragment trasy jest najbardziej wymagający pod względem przewyższeń. Szlak prowadzi głównie przez las, dlatego widoki pojawiają się dopiero po osiągnięciu górnych partii grani.

Podejście na Ciemniak (2096 m n.p.m.)

Po wyjściu ponad granicę kosodrzewiny krajobraz otwiera się niemal natychmiast. Na podejściu możemy cieszyć oczy widokiem na Tatry Zachodnie. Charakterystycznym punktem na trasie jest Chuda Przełączka ( 1858 m ). To miejsce gdzie można odbić na szlak zielony do Doliny Tomanowej. Jednocześnie jest to idealne miejsce żeby zebrać siły na ostatni fragment podejścia na Ciemniak

Sam Ciemniak jest pierwszym z czterech szczytów należących do masywu Czerwonych Wierchów. Nazwa pochodzi od ciemnych skał budujących jego północne stoki. Ze szczytu rozpościera się imponująca panorama obejmująca między innymi Giewont, Kominiarski Wierch oraz liczne szczyty słowackiej części Tatr, przede wszystkim Krywań. Nam jednak pogoda spłatała tego dnia figla, ponieważ w momencie wejścia na szczyt wszelkie widoki zasłoniła mgła. Jak się miało później okazać, była to tylko chwila, niemniej jednak zrobiło się klimatycznie.

Czerwone Wierchy z Kir

Krzesanica ( 1122 m n.p.m ) – najwyższy szczyt Czerwonych Wierchów

Z Ciemniaka ruszamy szeroką granią w kierunku Krzesanicy. Odcinek ten należy do najprzyjemniejszych fragmentów całej wycieczki. Ścieżka jest dobrze wydeptana, a różnice wysokości niewielkie.

Krzesanica (2122 m n.p.m.) jest najwyższym szczytem Czerwonych Wierchów. Jej charakterystycznymi elementami są: wapienna ściana opadająca od północy i liczne kopczyki z kamieni ułożone na szczycie. To jedno z najlepszych miejsc na dłuższy postój i podziwianie panoramy Tatr.

Czerwone Wierchy z Kir
Czerwone Wierchy z Kir - Krzesanica

Małołączniak ( 2096 m n.p.m )– widok na Dolinę Małej Łąki

Kolejnym celem jest Małołączniak. Po drodze nieustannie towarzyszą nam rozległe widoki na Podhale oraz Tatry Wysokie. Ze szczytu Małołączniaka doskonale prezentuje się Dolina Małej Łąki, do której będziemy schodzić pod koniec wycieczki. Przy dobrej pogodzie można stąd podziwiać również Orlą Perć oraz najwyższy szczyt Polski – Rysy.

Na Małołączniak możemy wejść bezpośrednio niebieskim szlakiem z Przysłopu Miętusiego. Jest to ciekawa, aczkolwiek trudniejsza droga na Czerwone Wierchy. Jeśli startujesz z Kir i zamierzasz wychodzić niebieskim szlakiem na Małołączniak, to następnie polecam drogę w kierunku Ciemniaka i zejście na Chudą Przełączkę i na Halę Ornak przez Dolinę Tomanową.

Czerwone Wierchy z Kir - Małołączniak

Kopa Kondracka (2005 m n.p.m.) – ostatni szczyt na trasie

Ostatnim z Czerwonych Wierchów jest Kopa Kondracka. Choć jest najniższym szczytem w grani, oferuje jedne z najpiękniejszych widoków na Giewont oraz Kasprowy Wierch. To idealne miejsce na ostatni odpoczynek przed zejściem. Stąd dobrze widać niemal całą trasę, którą pokonaliśmy od Ciemniaka.

Czerwone Wierchy z Kir - widok na Giewont

Zejście żółtym szlakiem do Doliny Małej Łąki

Z Kopy Kondrackiej schodzimy żółtym szlakiem w kierunku Przełęczy Kondrackiej, a następnie do Doliny Małej Łąki. Początkowo szlak prowadzi po kamienistym terenie, jednak niżej przechodzi w wygodną ścieżkę biegnącą przez kosodrzewinę i las. Zejście jest stosunkowo długie, ale oferuje piękne widoki na otaczające dolinę szczyty. Dolina Małej Łąki zachwyca spokojem i zdecydowanie mniejszym ruchem turystycznym niż sąsiednia Dolina Kościeliska czy Dolina Strążyska.

Czerwone Wierchy z Kir - zejście żółtym szlakiem

Powrót czarnym szlakiem do Kir

Po dotarciu do wylotu Doliny Małej Łąki kierujemy się czarnym szlakiem prowadzącym z powrotem do Kir. Ostatni odcinek jest łatwy i pozwala spokojnie zakończyć całodzienną wycieczkę. Przy odejściu niebieskiego szlaku na Małołączniak warto na kilka minut odpocząć na ławeczce z pięknym widokiem na przebytą trasę. Po kilku kilometrach marszu wracamy do punktu startu, zamykając jedną z najpiękniejszych pętli w Tatrach Zachodnich.

Czerwone Wierchy z Kir - końcówka pętli

Najważniejsze informacje

  • Długość trasy – około 18 km ( można wejść jeszcze na Giewont )
  • Czas przejścia 7–9 godzin (w zależności od tempa i liczby postojów)
  • Suma podejść – około 1500 m
  • Trudność – średnia. Brak tu trudności technicznych, ale trasa jest dość długa. W kiepską pogodę Czerwone Wierchy mogą być trudne pod względem nawigacyjnym
  • Najlepszy termin: to piękna trasa o każdej porze roku, ale najlepiej Czerwone Wierchy wyglądają jesienią. Wówczas można zrozumieć skąd wzięła się nazwa. Dla bardziej doświadczonych turystów polecam też taką trasę zimą.

Czy warto przejść Czerwone Wierchy?

Czerwone Wierchy z Kir przez Ciemniak, Krzesanicę, Małołączniak i Kopę Kondracką to jedna z najbardziej satysfakcjonujących wycieczek w polskich Tatrach. Trasa oferuje wyjątkowe panoramy, możliwość zdobycia czterech dwutysięczników oraz kontakt z charakterystycznym krajobrazem Tatr Zachodnich. Jeśli szukasz całodniowej górskiej wycieczki z pięknymi widokami i bez większych trudności technicznych, Czerwone Wierchy będą doskonałym wyborem.

Alpy Austria Barcelona Beskidy Beskidzkie Grónie Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czarnogóra Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Durmitor Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Malinowska Skała Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Welebit Wisła Węgry Włochy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry