Zima w tym roku jest niezwykle łagodna, co przekłada się na dobre warunki w górach. Korzystając z pięknej pogody postanowiłem zdobyć jeden z nielicznych tatrzańskich dwutysięczników na Słowacji dostępnych „legalnie” w zimie. Baraniec ( 2185 m n.p.m. ) to trzeci najwyższy szczyt Tatr Zachodnich, a najszybsza droga na wierzchołek wiedzie z Doliny Żarskiej ( słow. Žiarska dolina). Szlak na Baraniec pozbawiony jest trudności technicznych, ale trzeba nastawić się na mozolną wędrówkę, która bez odpuszczania doprowadzi nas na sam szczyt.
Początek trasy – Dolina Żarska
Szlak żółty, którym planowałem wychodzić, jak i wracać, swój początek ma na przystanku autobusowym w Żarskiej Dolinie. Kilkaset metrów dalej mieści się duży parking, na którym zostawiłem samochód. Parking jest płatny, przy wjeździe pobiera się żeton, który następnie przy wyjeżdżaniu należy ponownie włożyć do maszyny. Nie jest to najbardziej intuicyjny sprzęt i najlepiej opłacić miejsce zanim wyruszycie, gdyż maszyna nie jest usytuowana przy rogatkach. Koszt to 10 Euro i nie ma możliwości płacenia kartą.
Początek szlaku to droga asfaltowa, ale szybko skręcamy na leśną ścieżkę. Szlak przez las nie jest zbyt ciekawy, ale od razu stromy, tak więc warto dobrze zarządzać siłami. Droga na szczyt liczy sobie 6 km, ale do pokonania jest 1300 metrów przewyższenia, zatem można się zmęczyć, jeśli przesadzimy z tempem na początku.



Powyżej lasu jest śnieg
Pomimo końcówki lutego śniegu jest niewiele. Cokolwiek pojawia się dopiero na wysokości ok 1400 m n.p.m. Raki, choć mam je w plecaku nie są potrzebne. Raczki w zupełności tego dnia wystarczają i przydają się bardziej na zejściu, niż podejściu. Powyżej linii lasu śniegu jest więcej, ale droga jest dobrze przetarta. W pasie kosówki ścieżka jest dość wąska i przy mijaniu się z innymi turystami trzeba ustępować drogi. Nie ma z tym oczywiście problemu, atmosfera na szlaku tego dnia była bardzo dobra. Nawet na wysokości 2000 metrów w odsłoniętym terenie są już płaty całkowicie wytopione. Jeszcze kilka dni słonecznej pogody i w Tatrach nie będzie śniegu w ogóle.


Szczyt Barańca
Startując z parkingu, szczyt osiągam ok 9.30. Już z daleka jest dobrze widoczny ze względu na betonowy słup. W 1820 roku zbudowano tu drewnianą wieżę do triangulacji, dzięki czemu możliwe były dokładne pomiary i ustalenie wysokości szczytu. Później w miejscu wieży postawiono właśnie słup, który stoi do dziś. Na szczycie wieje, ale i tak decyduję się na kilka minut odpoczynku. Oprócz mnie odpoczywają inne grupy turystów, w sumie ok 15 osób. Więcej ludzi podchodzi, co jest bardzo dobrze widoczne z góry. Widoki z Barańca są całkiem niezłe, ale nie jest to moja topka. Jeśli chodzi o Tatry, to widoczna jest przede wszystkim grań Rohaczy i Otargańce. Tatry Wysokie widać w oddali, za to w oczy rzuca się spora ilość balonów nad górami. Widać, że nie tylko turyści korzystają z uroków pięknej pogody.



Powrót tą samą trasą
Zdecydowałem się wracać ta samą drogą. Tak jak już wspomniałem, na zejściu raczki to minimum. Nie ma tu wielkich przepaści, ale w przypadku niekontrolowanego zjazdu może być niebezpiecznie. Schodząc mijam wielu turystów podążających w kierunku szczytu. Pora jest dość wczesna, wszyscy zdążą zdobyć Baraniec i bezpiecznie zejść. Słońce świeci tak mocno, że zmuszony jestem ściągnąć kurtkę i iść w samej bluzie. W południe jestem z powrotem na parkingu i mogę udać się w podróż do domu.


Podsumowanie
Baraniec to typowy szczyt w Tatrach Zachodnich. Zbocza są raczej łagodne i względnie bezpieczne. Swoje trzeba jednak przejść. Wielkim plusem jest fakt, że z parkingu od razu ruszamy w górę i nie ma długiej drogi dojścia do właściwego szlaku. Przykładowa Dolina Chochołowska potrafi już na początku solidnie podmęczyć. Myślę, że wrócę w te rejony latem, bo w głowie zrodził mi się już pomysł dłuższej wędrówki. Sam Baraniec, Rohacze, czy pobliskie Otargańce to bardzo malownicze miejsca i polecam je każdemu miłośnikowi górskich wędrówek.

- Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktycznePo opuszczeniu Durmitoru skierowaliśmy się na wybrzeże. Druga część urlopu miała być mniej intensywna. Byliśmy nastawieni bardziej na opalanie i kąpiele w morzu, jednak nie mogliśmy całego tygodnia przesiedzieć w… Dowiedz się więcej: Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktyczne
- Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedźJak dobrze wiecie, lubimy angażować się w ciekawe górskie wydarzenia. Wrzesień upłynie zatem pod znakiem Beskidu Śląskiego. Naszym celem będzie Korona Gór Brennej 2026. Jest to młoda inicjatywa, pierwsza edycja… Dowiedz się więcej: Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedź
- Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja CzarnogóryKanion Tary w Czarnogórze, to jedno z tych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Strome, porośnięte lasem ściany kanionu, gdzieś daleko w dole turkusowa wstęga rzeki i jeden z najbardziej charakterystycznych… Dowiedz się więcej: Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja Czarnogóry
- Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie MałymZ małym opóźnieniem zapraszam na relację z trzeciej tegorocznej edycji pieszego rajdu górskiego Beskidzkie Grónie. Po edycji zimowej i wiosennej, które przebiegały szlakami Beskidu Śląskiego, zawitaliśmy do Beskidu Małego. Tym… Dowiedz się więcej: Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie Małym
- Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do KrzyżnegoOrla Perć to jedna z tych tatrzańskich tras, których nie trzeba specjalnie przedstawiać. Sama nazwa budzi respekt, a przejście całej grani od Zawratu do Krzyżnego jest dla wielu turystów jednym… Dowiedz się więcej: Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do Krzyżnego
- Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówkaSą takie górskie poranki, dla których warto nastawić budzik na godzinę, o której normalny człowiek nawet nie myśli jeszcze o wstawaniu. Są też takie miejsca, w których wschód słońca to… Dowiedz się więcej: Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówka
Alpy Austria Barcelona Beskidy Beskidzkie Grónie Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czarnogóra Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Durmitor Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Malinowska Skała Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Welebit Wisła Węgry Włochy






