Sulowskie Wierchy to jedno z tych pasm na Słowacja, które wciąż pozostają nieco w cieniu bardziej popularnych górskich kierunków. A szkoda — wapienne szczyty, spektakularne widoki i niezwykle klimatyczne wąwozy sprawiają, że to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę. Tym razem zabieramy Was na trasę prowadzącą przez Wielki Manin, z krótkim odbiciem do Jaskini Partyzanckiej. Na koniec przejdziemy przez widowiskowy Maniński Wąwóz ( Manínska tiesňava ). To około 10 km trekkingu i 630 m przewyższenia. Idealna propozycja dla osób szukających średnio wymagającej wycieczki z pięknymi panoramami.

Wielki Manin – trasa w Sulowskich Wierchach w pigułce
Start i meta: parking przy campingu w miejscowości Powaska Bystrzyca
Długość trasy: ok. 10 km
Przewyższenie: ok. 630 m
Czas przejścia: 4–5 godzin (w zależności od tempa i postojów)
Poziom trudności: średni
Szlaki: żółty → zielony → czerwony
Wycieczkę zaczynamy na parkingu przy Campingu Manínska Tiesňava. Cena za cały dzień to 3 Euro. Jest to miejsce, gdzie poza pozostawieniem samochodu można odpocząć po skończonej wędrówce, napić się, czy coś zjeść. Do dyspozycji dzieci jest także mały plac zabaw.


Podejście żółtym szlakiem na Wielki Manin
Ruszamy żółtym szlakiem, a naszym celem jest Wielki Manin ( 891 m n.p.m.). Szlak prowadzi głównie przez las, a podejście momentami jest strome. Po drodze pojawiają się odsłonięte fragmenty, z których można spojrzeć w kierunku Powaskiej Bystrzycy. Samo podejście nie należy do technicznie trudnych, ale około 630 metrów przewyższenia potrafi dać się we znaki — szczególnie w cieplejsze dni. Warto zabrać odpowiednią ilość wody, bo po drodze znajdziecie tylko jedno źródełko, gdzie ewentualnie można uzupełnić zapasy.
Sam szczyt jest zalesiony i nie oferuje zbyt wielu widoków. Na wierzchołku usypany jest kopiec z kamienia, tabliczka szczytowa i ławeczka, gdzie można odpocząć. Choć zdobyliśmy Wielki Manin, to najlepsza część wycieczki dopiero przed nami.




Ukryty punkt widokowy
Aby nie wracać tą samą drogą, kontynuujemy wędrówkę szlakiem żółtym, aż do Przełęczy Pod Wielkim Maninem, gdzie zmieniamy kolor szlaku na zielony. Nim jednak dojedziemy do tego miejsca, warto zboczyć nieco z utartej ścieżki.
Aby wejść na sam wierzchołek Wielkiego Manina musimy odbić w prawo ( nadal żółty szlak ). Jest to jedyny fragment trasy, gdzie trzeba wracać po własnych śladach. Niemniej jednak wracając ze szczytu warto skręcić w prawo nieco wcześniej, niż prowadzi oznaczona droga. Poruszając się niemal równolegle do szlaku trafiamy na ukryty punkt widokowy z ławeczką. Jest to wspaniałe miejsce, gdzie niewielu turystów trafia, a zdecydowanie warto się tutaj zatrzymać. Po sesji zdjęciowej ruszamy dalej i kilkadziesiąt metrów dalej ponownie wchodzimy na żółty szlak.



Jaskinia Partyzancka – kolejne ciekawe miejsce na szlaku
Jednym z ciekawszych punktów tej wycieczki jest podejście w kierunku Jaskini Partyzanckiej, ukrytej w zboczach nad doliną.
To miejsce ma swój historyczny klimat — według lokalnych przekazów jaskinia była wykorzystywana przez partyzantów podczas działań wojennych. Krótkie odbicie od głównej trasy dodaje wycieczce charakteru i sprawia, że nie jest to jedynie „kolejne wejście na szczyt”. Warto mieć ze sobą latarkę lub użyć światła w telefonie, jeśli planujecie zajrzeć głębiej do środka.
Okolice jaskini to też kolejny wspaniały punkt widokowy. Tym razem podziwiać możemy panoramę Sulowskich Wierchów i wioskę Záskalie.



Zejście do Záskalie zielonym szlakiem
Po zdobyciu szczytu wracamy fragmentem żółtego szlaku, a następnie schodzimy zielonym szlakiem w kierunku Zaskalia.
Záskalie to niewielka miejscowość położona u podnóża masywu, która daje chwilę oddechu po górskiej części wycieczki. Zejście jest przyjemne i mniej wymagające niż podejście, choć miejscami warto uważać na śliskie kamienie — szczególnie po opadach.


Powrót przez Maniński Wąwóz
Na deser zostaje prawdziwa perełka regionu — przejście przez Maniński Wąwóz.
Maniński Wąwóz to najwęższy kanion na Słowacji, otoczony imponującymi wapiennymi ścianami. Droga prowadząca przez wąwóz jest bardzo malownicza i stanowi idealne zwieńczenie całej wycieczki.
Spacer w cieniu wysokich skał daje chwilę wytchnienia po zdobytym przewyższeniu, a sam krajobraz mocno kontrastuje z otwartymi przestrzeniami widokowymi na Wielkim Maninie.


Czy warto wybrać tę trasę na Wielki Manin?
Jeśli szukacie mniej oczywistego kierunku na jednodniowy trekking blisko granicy z Polską, ta trasa po Sulowskich Wierchach jest świetnym wyborem. Otrzymujecie tutaj wszystko: górskie panoramy, ciekawosti historyczne, klimatyczną wieś i jeden z najpiękniejszych wąwozów na Słowacji.
Dla osób lubiących różnorodne wycieczki to naprawdę kompletna pętla — niezbyt długa, ale satysfakcjonująca. A jeśli jeszcze Wam mało, to w kolejny dzień możecie się wybrać na Sulowskie Skały, nazywane Słowackimi Dolomitami. Będzie to równie malownicza i satysfakcjonująca wyieczka

- Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktycznePo opuszczeniu Durmitoru skierowaliśmy się na wybrzeże. Druga część urlopu miała być mniej intensywna. Byliśmy nastawieni bardziej na opalanie i kąpiele w morzu, jednak nie mogliśmy całego tygodnia przesiedzieć w… Dowiedz się więcej: Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktyczne
- Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedźJak dobrze wiecie, lubimy angażować się w ciekawe górskie wydarzenia. Wrzesień upłynie zatem pod znakiem Beskidu Śląskiego. Naszym celem będzie Korona Gór Brennej 2026. Jest to młoda inicjatywa, pierwsza edycja… Dowiedz się więcej: Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedź
- Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja CzarnogóryKanion Tary w Czarnogórze, to jedno z tych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Strome, porośnięte lasem ściany kanionu, gdzieś daleko w dole turkusowa wstęga rzeki i jeden z najbardziej charakterystycznych… Dowiedz się więcej: Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja Czarnogóry
- Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie MałymZ małym opóźnieniem zapraszam na relację z trzeciej tegorocznej edycji pieszego rajdu górskiego Beskidzkie Grónie. Po edycji zimowej i wiosennej, które przebiegały szlakami Beskidu Śląskiego, zawitaliśmy do Beskidu Małego. Tym… Dowiedz się więcej: Beskidzkie Grónie lato – przygoda w Beskidzie Małym
- Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do KrzyżnegoOrla Perć to jedna z tych tatrzańskich tras, których nie trzeba specjalnie przedstawiać. Sama nazwa budzi respekt, a przejście całej grani od Zawratu do Krzyżnego jest dla wielu turystów jednym… Dowiedz się więcej: Orla Perć – przejście najtrudniejszego szlaku w Polsce od Zawratu do Krzyżnego
- Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówkaSą takie górskie poranki, dla których warto nastawić budzik na godzinę, o której normalny człowiek nawet nie myśli jeszcze o wstawaniu. Są też takie miejsca, w których wschód słońca to… Dowiedz się więcej: Hala Gąsienicowa w sierpniu. Wschód słońca i kwitnąca wierzbówka
Alpy Austria Barcelona Beskidy Beskidzkie Grónie Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czarnogóra Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Durmitor Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Malinowska Skała Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Welebit Wisła Węgry Włochy






