Sulowskie Skały ( słow. Súľovské skaly ) – to miejsce, które od dawna mieliśmy na swojej liście miejsc, które konieczni musimy zobaczyć. Ta malownicza część Gór Strażowskich określana jest mianem Słowackich Dolomitów. Choć porównanie jest nieco przesadzone, to wędrówka tamtejszymi szlakami dostarcza wielu doznań i oferuje wspaniałe widoki, zwłaszcza jesienią.
Gdzie leżą Sulowskie Skały?
Sulowskie Skały znajdują się w północno-zachodniej Słowacji, w regionie Žiliny, pomiędzy miejscowościami Bytča a Rajecké Teplice. Jest to część pasma Gór Strażowskich, całkiem niedaleko Małej Fatry. Z okolic Bielska Białej dotrzemy tutaj w około 2 godziny. Jeśli nie macie winiety na Słowację, to warto w nawigacji ustawić opcję „unikaj opłat”, bo w innym przypadku nawigacja może Was poprowadzić na płatny odcinek autostrady w okolicach Žiliny. Wycieczkę najlepiej zacząć w miejscowości Súľov-Hradná, skąd mamy kilka możliwości zaplanowania pętli po Sulowskich Skałach i nie ma tutaj problemu z zaparkowaniem samochodu.

Sulowskie Skały – co je wyróżnia?
Sulowskie Skały to prawdziwa perełka przyrodnicza. Charakterystyczne formacje skalne, które zobaczyć można w tym rejonie, są wynikiem procesów erozji trwających miliony lat. Skały wapienne i dolomitowe przybrały niesamowite kształty, często przypominające zamki, wieże, iglice i okna skalne. Najbardziej znanym przykładem jest tzw. Skała z Oknem (Súľovské okno) – naturalny łuk skalny, który wygląda niczym brama do innego świata.
Oprócz fantastycznych form skalnych, region ten obfituje w bogatą florę i faunę. Wędrując po ścieżkach, możesz natknąć się na liczne gatunki chronionych roślin oraz zwierząt. Sulowskie Skały to także ostoja dla rzadkich ptaków drapieżnych, takich jak orły i jastrzębie.


Propozycja trasy
Początkowo nasz plan wędrówki obejmował pętlę, którą rozpocząć miał szlak zielony. Wystartować mieliśmy nieco poniżej centrum miasteczka Súľov-Hradná i tam też zakończyć wędrówkę. Trafiliśmy jednak na bieg górski, a że nie byliśmy najwcześniej, to na planowanym parkingu nie było już miejsca, a służby kierowały na parking nieco powyżej centrum, który zlokalizowany był na rozległej łące. Tu obok tego prowizorycznego parkingu przebiegały szlaki czerwony i żółty, zatem ostatecznie to szlak czerwony stanowił początek naszej wędrówki. Cała pętla, której przebieg widzicie u góry, liczyła sobie nico powyżej 8 kilometrów i była odpowiednia dla dzieci. Nie znajdziecie tu stromych podejść, ale nie zabraknie pięknych punktów widokowych, gdzie wręcz trzeba się zatrzymać.
Proponowana trasa do zrobienia jest poniżej 3 godzin, ale nam zajęła ponad 5. Niemniej jednak tempo mieliśmy mocno spacerowe i co chwilę zatrzymywaliśmy się na krótsze lub dłuższe postoje. Dodatkowo na początku nasza droga skrzyżowała się z biegiem, więc na spokojnie przepuściliśmy wszystkich zawodników.
Naszą propozycję można oczywiście zmodyfikować, a co za tym idzie wydłużyć całą pętlę. Zwłaszcza szlak zielony ma do zaoferowanie wiele, chociażby Bramę Gotycką, czy Sulowski Hrad. Taki właśnie był nasz plan, no ale tym razem nie udało się go zrealizować.


Praktyczne informacje
Dojazd: Najłatwiej dotrzeć do Sulowskich Skał samochodem, choć do miejscowości Súľov-Hradná można również dojechać autobusami z pobliskich większych miast, takich jak Žilina. Warto jednak pamiętać, że transport publiczny w tej części Słowacji może być ograniczony, szczególnie w weekendy.
Parking: W miejscowości Súľov-Hradná znajdują się darmowe oraz płatne parkingi, z których łatwo rozpocząć wędrówki po okolicy.
Noclegi: W pobliżu Sulowskich Skał znajduje się kilka pensjonatów oraz prywatnych kwater. Można również skorzystać z oferty noclegowej w pobliskich uzdrowiskach, takich jak Rajecké Teplice, które oferują komfortowe spa i termalne baseny.
Sezon turystyczny: Najlepszy czas na wizytę to późna wiosna, lato i wczesna jesień. W zimie szlaki mogą być oblodzone i niektóre fragmenty trudno dostępne, choć dla miłośników zimowych wędrówek to również może być atrakcyjne wyzwanie.
Wyposażenie: Ze względu na skalisty teren, wygodne buty trekkingowe to podstawa.



Podsumowanie
Sulowskie Skały to prawdziwy raj dla tych, którzy pragną odpocząć na łonie natury i podziwiać niesamowite formacje skalne, które wyglądają jakby zostały wyrzeźbione przez siły natury i wyobraźnię artysty. Region ten oferuje zarówno wspaniałe szlaki turystyczne, jak i spokój oraz ciszę, które z trudem można znaleźć w bardziej popularnych turystycznych miejscach. Sulowskie Skały to także świetna opcja dla rodzin z dziećmi oraz osób szukających mniej wymagających tras. Polecam wybrać się tutaj zwłaszcza jesienią. Przebarwiające się drzewa dodają jeszcze uroku temu miejscu.




Ostatnie wpisy
- Soszów – Stożek Wielki – Kobyla Skała. Malownicza trasa w Beskidzie Śląskim
Dzisiaj pomysł na jednodniową wycieczkę w Beskid Śląski. Trasa z Wisły Dziechcinki przez Soszów i Stożek Wielki to jeden z najpiękniejszych wariantów na aktywny dzień w górach. Widokowe szlaki, klimatyczne schronisko oraz spokojne leśne zejście przez Kobylą Skałę sprawiają, że to idealna propozycja zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych turystów. Start wycieczki – Wisła… Dowiedz się więcej: Soszów – Stożek Wielki – Kobyla Skała. Malownicza trasa w Beskidzie Śląskim - Kobyla Skała w Wiśle – punkt widokowy i miejsce wspinaczkowe w Beskidzie Śląskim
Jest takie miejsce w Beskidzie Śląskim, które łączy piękne widoki, leśny klimat i możliwość wspinaczki. Kobyla Skała ( Krzakoska Skała ), to jedno z tych miejsc, które potrafi pozytywnie zaskoczyć nawet osoby dobrze znające beskidzkie szlaki. To świetny pomysł zarówno na krótki trekking, piknik, czy po prostu przystanek podczas dłuższej wędrówki na Soszów, czy Stożek… Dowiedz się więcej: Kobyla Skała w Wiśle – punkt widokowy i miejsce wspinaczkowe w Beskidzie Śląskim - Beskidzkie Grónie – pieszy rajd górski – edycja wiosna. Relacja
Beskidzkie Grónie Wiosna – już drugi raz wzięliśmy udział w tej imprezie organizowanej przez fundację Beskidzkie Grónie. Podobnie jak w marcu, wybraliśmy się na trasę rodzinną, zatem do pokonania mieliśmy 15,8 km po malowniczych ścieżkach Beskidu Śląskiego. Pogoda dopisała, atmosfera na szlaku również, a i organizacyjnie, co nie dziwi, wszystko zadziałało znakomicie. Zapraszam na relację,… Dowiedz się więcej: Beskidzkie Grónie – pieszy rajd górski – edycja wiosna. Relacja
