Błatnia w zimie

Zima nie rozpieszcza w tym roku. Śniegu jest mało, a i mrozu specjalnie nie czuć. O ile w warunkach miejskich nie jest to problem, wręcz przeciwnie, to w górach brakuje zimowego klimatu. W ostatnich dniach jednak temperatura spadła, a i kilka centymetrów śniegu przybyło w Beskidach. To zaś sprawiło, że warunki zmieniły się na nieco bardziej adekwatne do pory roku. W niedzielę 16.02.2025 wybrałem się z Elizą na spacer na Błatnią.

Wejście z Jaworza i zejście do Wapienicy

Zdecydowaliśmy się wchodzić z Jaworza, szlakiem żółtym. Już o tym pisałem, ale jest to najszybsza i najwygodniejsza trasa. Podejście liczy sobie 4 kilometry i nie jest specjalnie forsowne. Nawet w ziemie ten szlak jest wygodny, bo popularny i prawie zawsze przetarty. W lutym dodatkowo organizowane jest wydarzenie Błatnia Challenge, podczas którego uczestnicy walczą o tytuły króla i królowej Błatniej. Chodzi o to, żeby codziennie pojawić się na szczycie. Nas tego typu wyzwanie nie interesują, ale fakt jest taki, że w lutym turystów na Błatniej nie brakuje.

Zejście poza szlakiem do Wapienicy

Początkowo plan był taki, żeby schodząc wybrać szlak niebieski, który prowadzi do Wapienicy. Ostatecznie jednak na rozejściu pod Przykrą zdecydowaliśmy się na wybór nieoznaczonej ścieżki, która finalnie doprowadziła nas do drogi powyżej Jeziora Wielka Łąka. Była to opcja o tyle ciekawa, że bardziej stroma i Eliza miała okazję trochę zjechać sobie na dupolocie. Jeszcze nie tak dawno, kiedy zimy były śnieżne i mroźne, to na sanki można było chodzić na każdą górkę, ale dziś śniegu trzeba szukać w górach. Warunki na tego typu rozrywki nie były idealne, ale „na bezrybiu i rak ryba”:-)

Podsumowanie

Wypad na Błatnią to zawsze dobry pomysł – zwłaszcza w ziemie. Mnogość szlaków i znajomość okolicy sprawiają, że wycieczkę zawsze można urozmaicić. Nawet jeśli chcemy wejść i zejść tym samym szlakiem, to jest to fajna opcja po prostu na spacer, czy trening. Błatnia cały czas pozostaje jedną z moich ulubionych gór w Beskidach.

Afryka Alpy Alpy Julijskie Austria Barcelona Beskidy Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry Stołowe Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Rzym Skalne Miasta Skrzyczne Sudety Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Węgry Włochy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry