Jagnięcy Szczyt (słow. Jahňací štít), to malowniczy szczyt w słowackiej części Tatr Wysokich, który przyciąga turystów zapierającymi dech w piersiach widokami oraz pięknymi, dzikimi krajobrazami. Wejście na Jagnięcy Szczyt (2230 m n.p.m.) jest wymagające, ale zdecydowanie warte wysiłku. Szlak jest ciekawy, w kilku miejscach ubezpieczony łańcuchami, a ze szczytu rozpościerają się świetne widoki na Tatry Bialskie i Wysokie. Po drodze mijamy piękne miejsce jakim jest Zielone Jezioro Kieżmarskie ( Zelene pleso ) które może być samo w sobie celem wycieczki. Jagnięcy Szczyt zdobywaliśmy jesienią, co tylko dodawało uroku całej wycieczce.
Jak dotrzeć do punktu startowego?
Wejście na Jagnięcy Szczyt rozpoczyna się najczęściej z Parkingu Biała Woda ( Biela voda ), który znajduje się pomiędzy Kieżmarskimi Żłobami a Tatrzańskimi Matlarami przy drodze nr. 537. Parking nie jest bardzo duży i szybko się zapełnia, więc warto być jak najwcześniej. Alternatywnie, można wybrać się na trasę z Tatrzańskich Matlar, choć szlak ten jest mniej popularny. Najczęściej obierany kierunek to jednak ten prowadzący przez Dolinę Zieloną Kieżmarską i schronisko Chata pri Zelenom Plese – idealne miejsce na chwilę odpoczynku i ostatnie przygotowania do wspinaczki.


Przebieg trasy na Jagnięcy Szczyt
Szlak na Jagnięcy Szczyt jest dobrze oznakowany, praktycznie cały czas poruszamy się szlakiem żółtym. Całkowity czas wejścia i zejścia wynosi średnio od 6 do 8 godzin, w zależności od tempa marszu i kondycji. Trasę można podzielić na trzy główne etapy:
Dolina Kieżmarska i Chata pri Zelenom Plese
Trasa początkowa wiedzie przez malowniczą Dolinę Kieżmarską, skąd po około 1,5-2 godzinach docieramy się do schroniska Chata pri Zelenom Plese. Znajduje się ono tuż obok Zielonego Stawu Kieżmarskiego – wspaniałego miejsca na przerwę i podziwianie krajobrazu. Osobiście uważam, że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach. Chata pri Zelenom Prese może też być celem wycieczki samym w sobie jeśli z jakiś przyczyn nie chcemy wspinać się na Jagnięcy szczyt.


Podejście pod Jagnięcy Szczyt
Od schroniska kierujemy się na żółty szlak prowadzący przez Dolinę Jagnięcą. Trasa staje się bardziej stroma i wymagająca, zwłaszcza gdy zaczynają się skały i łańcuchy. Podejście to wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego i odrobiny doświadczenia z trudniejszymi trasami górskimi. Nie jest to jednak wspinaczka techniczna, więc osoby o średnim stopniu sprawności fizycznej powinny sobie poradzić.


Ostatni odcinek i szczyt
Końcowy fragment trasy może wydawać się nieco eksponowany, jednak dla miłośników gór to prawdziwa atrakcja. Z wierzchołka roztacza się widok na Tatry Bielskie oraz Tatry Wysokie, a także na malownicze doliny i stawy. Zamontowane są również tabliczki z opisami widocznych panoram, co jest fajnym rozwiązaniem. Na szczycie jest sporo miejsce, więc będzie to idealne miejsce na odpoczynek, zrobienie pamiątkowych zdjęć i chwilę refleksji.



Droga powrotna
Najszybszy wariant powrotny to zejście dokładnie tą samą trasą, którą szliśmy na szczyt. Jeśli jednak mamy siły, a pora jest wystarczająco wczesna, to po zejściu do Chaty pri Zelenom Plese zamiast na szlak żółty, można się skierować na szlak czerwony. Dotrzemy nim do jeziorka znanego jako Biele Pleso, gdzie szlak żółty zamienimy na niebieski, który z kolei jakiś czas później połączy się z żółtym i doprowadzi nas do parkingu. Jest to także fajny wariant dla osób, dla których miejscem docelowym byłe Zelene Pleso, a nie chcą dwukrotnie pokonywać dokładnie tej samej drogi.
Kiedy najlepiej wybrać się na Jagnięcy Szczyt?
Okresem na wejście na Jagnięcy Szczyt są miesiące letnie, od czerwca do września. Wiąże się to przede wszystkim z faktem, że Słowacy zamykają szlaki od listopada do maja. Warunki w sezonie letnim są najlepsze, a ryzyko nagłego załamania pogody mniejsze niż w okresie jesiennym czy wiosennym. Tatry słowackie są jednak znane z szybkich zmian pogody, dlatego warto monitorować prognozy i przygotować się na różne warunki atmosferyczne.
Jesienią Tatry prezentują się przepięknie w złocistych barwach, ale szlaki bywają bardziej śliskie, a dni są krótsze, co wymaga szczególnej uwagi przy planowaniu czasu wejścia. Jeśli jednak trafimy na dobrą pogodę, to wycieczka będzie przepiękna a widoki spektakularne.


Podsumowanie
Jagnięcy Szczyt to jeden z tych tatrzańskich szczytów, które zostają w pamięci na długo. Połączenie majestatycznych widoków, dzikiej przyrody i nieco bardziej wymagającego szlaku sprawia, że jest to idealna propozycja dla osób szukających górskiej przygody. Bez względu na doświadczenie i stopień przygotowania, wejście na Jagnięcy Szczyt będzie niezapomnianym przeżyciem – pełnym wrażeń i satysfakcji z osiągnięcia tatrzańskiego szczytu.

- Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktyczne
Po opuszczeniu Durmitoru skierowaliśmy się na wybrzeże. Druga część urlopu miała być mniej intensywna. Byliśmy nastawieni bardziej na opalanie i kąpiele w morzu, jednak nie mogliśmy całego tygodnia przesiedzieć w Budvie na plaży. Jednym z miejsc, które od początku miałem w planie odwiedzić był Stary Bar w Czarnogórze. Usytuowane na południu kraju ruiny dawnego miasta… Dowiedz się więcej: Stary Bar w Czarnogórze – historia, atrakcje i informacje praktyczne - Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedź
Jak dobrze wiecie, lubimy angażować się w ciekawe górskie wydarzenia. Wrzesień upłynie zatem pod znakiem Beskidu Śląskiego. Naszym celem będzie Korona Gór Brennej 2026. Jest to młoda inicjatywa, pierwsza edycja odbyła się w ubiegłym roku, ale z wielką chęcią weźmiemy udział w wyzwaniu. Tym razem mamy plan zdobywać koronę całą ekipą Podróży Kuklaków, tak więc… Dowiedz się więcej: Korona Gór Brennej 2026 – zapowiedź - Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja Czarnogóry
Kanion Tary w Czarnogórze, to jedno z tych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Strome, porośnięte lasem ściany kanionu, gdzieś daleko w dole turkusowa wstęga rzeki i jeden z najbardziej charakterystycznych mostów Bałkanów – Đurđevića Tara. A jeśli samo patrzenie w przepaść to dla Was za mało, można zrobić coś znacznie bardziej szalonego – przelecieć tyrolką… Dowiedz się więcej: Kanion Tary, most Đurđevića – niezwykła atrakcja Czarnogóry
