Sławkowski Szczyt – Tatry Słowackie

Sławkowski Szczyt to jeden z najwyższych szczytów w Tatrach, na który możemy dostać się oznakowanym szlakiem. Jednocześnie nie jest tak popularny jak Rysy, czy Krywań, więc warto wziąć go pod uwagę planując wycieczkę w Tatry. Dodatkowym aspektem dla zainteresowanych różnymi wyzwaniami jest fakt, że Sławkowski Szczyt należy do Wielkiej Korony Tatr i jako jeden z trzech szczytów tego zestawiania, jest dostępny znaczoną drogą. Wędrówka na Sławkowski Szczyt to wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca wyprawa dla miłośników Tatr i niepowtarzalnych widoków.

Gdzie zaczynamy wędrówkę?

Wyprawa na Sławkowski Szczyt zaczyna się w Starym Smokowcu – jednym z najstarszych i najbardziej klimatycznych miasteczek w Tatrach Słowackich. To idealne miejsce na rozpoczęcie wędrówki, bo łatwo dojechać tam z Polski, a sama lokalizacja pozwala szybko dostać się na szlak. Do Starego Smokowca można dojechać samochodem, komunikacją autobusową lub koleją Tatrzańską, co dodatkowo dodaje podróży niepowtarzalnego klimatu.

Stary Smokowiec to jedno z trzech głównych miasteczek podgórskich po słowackiej stronie Tatr. Można stąd wyruszyć choćby na bohatera dzisiejszego wpisu, ale też np. do Doliny 5 Stawów Spiskich, która jest jednym z najpiękniejszych miejsc w całych Tatrach. Miejscowość oferuje wiele parkingów, choć zdecydowana większość jest płatna. Ceny w 2024 roku oscylowały w okolicach 10/15 Euro, ale my polecamy parking kawałeczek za ścisłym centrum, obok kościoła. Nikt nie zbiera tam opłat, ale przyjęło się, że 5 Euro zostawia się w kościele.

Niebieski szlak na Sławkowski Szczyt

Szlak na Sławkowski Szczyt oznaczony jest kolorem niebieskim. Początek trasy jest stosunkowo łatwy – idziemy przez las, ale z każdym krokiem widać, że szlak staje się coraz bardziej wymagający. To trasa, na której w górnych partiach nie ma możliwości schronienia się, dlatego solidne przygotowanie się do wyprawy to podstawa. Warto zaopatrzyć się w odpowiednią ilość wody, przekąski i ciepłe ubranie – nawet latem temperatury mogą być na szczycie zaskakująco niskie.

Jedną z podstawowych zasad w górach wysokich jest wczesne wyruszenie na szlak. My wystartowaliśmy kilka minut po 6 i dzięki temu już po kilkunastu minutach wędrówki mogliśmy delektować się cudownymi widokami wschodzącego słońca. Połączenie wschodu i jesiennych kolorów lasu robił piorunujące wrażenie. Pamiętajcie o wczesnym ruszaniu na szlak. Jesienią i zimą szybko robi się ciemno, a latem zwykle po południu może was złapać burza.

Szlak na Sławkowski Szczyt jest dość monotonny. Praktycznie cały czas pnie się w górę i nie odpuszcza do samego wierzchołka. Na ok 7 kilometrach mamy ponad 1400 metrów podejścia. Zasadniczo można podzielić go na trzy części:

  1. Pierwszy etap – przez las
    Początkowa część szlaku prowadzi przez piękny, gęsty las, dający odrobinę wytchnienia w upalne dni. To zdecydowanie najmniej męczący fragment podejścia.
  2. Drugi etap – powyżej granicy lasu
    Po wyjściu z lasu otwierają się przed nami widoki na Tatry oraz na doliny poniżej. Tu zaczyna się bardziej kamienisty teren, w którym stopniowo dochodzi do bardziej wymagających stromizn. W tej części wędrówki warto przystanąć na chwilę i cieszyć się panoramą – widać już pobliskie szczyty i malownicze doliny.
  3. Trzeci etap – podejście na szczyt
    Ostatnia część szlaku jest najbardziej wymagająca. Szlak staje się wąski, kamienisty i stromy, a teren skalisty sprawia, że trzeba zachować dużą ostrożność. Wysiłek jednak zostaje nagrodzony niesamowitym widokiem ze szczytu, który zapiera dech w piersiach. Nie mamy tu większych trudności technicznych, ani dużej ekspozycji. Szlak pozbawiony jest sztucznych ułatwień i jedyna trudność to po prostu spore przewyższenie.

Widoki ze Sławkowskiego Szczytu

Po dotarciu na szczyt zostaniemy nagrodzeni panoramą, która na długo zostaje w pamięci. Możemy podziwiać ogromne przestrzenie Tatr Wysokich, a także widok na Tatry Zachodnie i okoliczne doliny. Widać stąd między innymi Dolinę Zimnej Wody, która jest jedną z moich ulubionych oraz, przy dobrej widoczności, najwyższe szczyty Tatr Słowackich, takie jak Gerlach, Łomnicę, czy Lodowy Szczyt. Osobiście uważam widok ze Sławkowskiego za jeden z lepszych w Tatrach.

Jedynym minusem tej wycieczki jest fakt, że wracać musimy tym samym szlakiem i nie ma możliwości zaplanowania pętli.

Co warto wiedzieć przed wyruszeniem?

Trudność trasy: Jest to szlak wymagający przede wszystkim pod względem kondycyjnym. Ekspozycja i trudności techniczne praktycznie nie występują.

Czas przejścia: W zależności od kondycji, przejście tam i z powrotem zajmuje od 7 do 9 godzin. Warto rozpocząć wędrówkę rano, aby uniknąć schodzenia w ciemnościach. To ważne, ponieważ spora część szlaku to głazy i kamienie z licznymi szczelinami, gdzie łatwo można wpaść i skręcić kostkę.

Bezpieczeństwo: Szlak na Sławkowski Szczyt, mimo iż nie wymaga specjalistycznego sprzętu wspinaczkowego, jest męczący i długi, dlatego warto uważnie śledzić prognozy pogody. Silny wiatr, mgła czy deszcz mogą uczynić trasę bardzo trudną.

Podsumowanie

Sławkowski Szczyt oferuje nie tylko piękne widoki, ale też ciszę i spokój. Choć jest to trudny szlak, to satysfakcja z jego pokonania i możliwość podziwiania majestatycznych Tatr z perspektywy mniej uczęszczanej góry są bezcenne. W przeciwieństwie do innych popularnych tatrzańskich szczytów, gdzie często spotyka się tłumy, tutaj można poczuć bliskość natury i w pełni cieszyć się obecnością w górach.

Dla miłośników fotografii Sławkowski Szczyt również jest niezwykłym miejscem – surowe krajobrazy, przestrzenie, które zdają się ciągnąć bez końca, a do tego magiczne światło o wschodzie czy zachodzie słońca. Każdy krok na tym szlaku to nowa perspektywa i zaproszenie do zatrzymania się na chwilę, by docenić piękno Tatr.

Ostatnie wpisy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry