Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia to od tradycyjnie od kilku lat dzień, w którym wybieram się w góry. Tym razem padło na Beskidy, a konkretnie Beskid Śląski i dwa znane i lubiane szczyty. Skrzyczne – najwyższy szczyt pasma i Malinowska Skała – łatwy, słynący z pięknych widoków punkt, na zielonym szlaku. Jako że pogoda w ten dzień zapowiadała się dobrze, to postanowiłem wyruszyć rano, tak żeby z okolic szczytu móc podziwiać wschód słońca. Czy było warto? Przekonajcie się sami.
Dolina Zimnika – idealne miejsce na start
Na Skrzyczne prowadzi wiele szlaków, a od Szczyrku na szczyt można wjechać kolejką gondolową. Moim ulubionym szlakiem podejściowym jest jednak szlak niebieski z Lipowej. Czemu akurat ten? Po pierwsze tuż obok startu znajduje się spory bezpłatny parking. Po drugie: z tego miejsca można zaplanować kilka wycieczek w formie pętli. Po trzecie: przy dobrym tempie, na szczycie można być po ok. godzinie marszu. Po czwarte: jeśli wyjdziecie odpowiednio wcześnie, to ze zboczy Skrzycznego będziecie mogli podziwiać piękny wschód słońca. Jest też minus. Szlak, zwłaszcza w pierwszej fazie jest dość stromy i męczący, a jeśli nim planujecie schodzić, to również nie jest to wybór optymalny.
Wschód słońca obserwowany ze zboczy Skrzycznego
Tego dnia natura dała prawdziwy spektakl. Morze chmur, z którego wystają tylko szczyty gór, w tym Tatr. Zachwycająca paleta barw. Lekki mróz i odrobina śniegu tworzące razem wspaniały zimowy klimat. Muszę przyznać, że był to jeden z lepszych widoków, jakie miałem okazję zobaczyć w 2025 roku. Po raz kolejny okazało się, że nie trzeba jechać na koniec świata, aby móc podziwiać coś pięknego. Zresztą zobaczcie sami.





Malinowska Skała
Po zachwytach związanych ze wschodem słońca, udaliśmy się do schroniska na szczycie Skrzycznego. Tam zjedliśmy śniadanie i napiliśmy się gorącej herbaty, a następnie ruszyliśmy w kierunku Malinowskiej Skały. Ten fragment trasy to szlak zielony. Pogoda dopisuje, jest mroźno, ale świeci słońce. Ludzi na trasie jest bardzo mało, co nas nieco zaskakuje. Droga między Skrzycznem i Malinowską to bardzo przyjemny fragment pętli. Idziemy praktycznie po równym terenie, bez większych podejść, a widoki rozpościerają się na każdą stronę.
Sama Malinowska Skała to bardzo przystępne miejsce. Najszybciej i najprościej można tu dotrzeć z Przełęczy Salmopolskiej. Od jakiegoś czasu przy charakterystycznej formacji skalnej umieszczona jest apteczka w ramach projektu Apteczka na Szlaku, a także tabliczka z kodem QR. Jeśli go zeskanujecie na swoich telefonach, to można poczytać ciekawe informacje na temat Malinowskiej Skały. Lubię to miejsce i zawsze chętnie tu wracam.




Zamknięcie pętli w Dolinie Zimnika
Malinowska Skała to ostatni charakterystyczny punkt na naszej trasie. Schodzimy szlakiem żółtym do Doliny Zimnika, a następnie na parking. Im niżej, tym klimat zimy ustępuje kolorom bardziej jesiennym. Ostatni fragment pętli to asfaltowa droga. Tutaj spacerowiczów jest już zdecydowanie więcej.
Jeśli nie lubicie ostrych podejść od samego startu, to zrobienie tej trasy w odwrotny kierunku może być dobrym pomysłem. Żółty szlak wznosi się bardzo łagodnie i dopiero po odejściu z asfaltu robi się stromiej. Jeśli chcecie natomiast szybko dostać się na grań Skrzycznego, to lepiej sprawdzi się wariant wybrany przez nas tego dnia.


Podsumowanie
Cała trasa liczy sobie 16 kilometrów i 800 metrów podejścia. Nie jest to zatem potężne wyzwanie, a widoki mogą zrekompensować wysiłek. Skrzyczne to najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego i zaliczany jest do Korony Gór Polski. Warto zatem go zdobyć. Jeśli warunki są dobre, to z niego, a także z Malinowskiej Skały rozciągają się wspaniałe widoki po same Tatry. Proponowana przeze mnie trasa to dobra opcja na wycieczkę o każdej porze roku, a jeśli macie siłę i ochotę, to pętlę można wydłużyć jeszcze o inny znany szczyt, mianowicie Baranią Górę.

- Machy z Zuberca szlakiem niebieskim – łatwa trasa z huśtawką, wielką ławką i wieżą widokowąMachy z Zuberca szlakiem niebieskim to jedna z tych tras, które zaskakują liczbą atrakcji przy stosunkowo niewielkim wysiłku. Po drodze czeka malownicza Hojdačka Zuberec, czyli słynna huśtawka z panoramą Tatr… Dowiedz się więcej: Machy z Zuberca szlakiem niebieskim – łatwa trasa z huśtawką, wielką ławką i wieżą widokową
- Romantyczna huśtawka z widokiem na Tatry. Habówka obok ZubercaSzukasz wyjątkowego miejsca z widokiem na Tatry, idealnego na romantyczny przystanek, zdjęcie lub klimatyczną rolkę na Instagram? Huśtawka w miejscowości Habówka (Habovka) obok Zuberca na Słowacji to jedno z najbardziej… Dowiedz się więcej: Romantyczna huśtawka z widokiem na Tatry. Habówka obok Zuberca
- Holíš – łatwy szczyt z wielką panoramą. SłowacjaSą takie miejsca, które nie wymagają wielogodzinnej wspinaczki, aby wynagrodzić wysiłek naprawdę spektakularnym widokiem. Jednym z nich jest Holíš – niepozorne wzgórze górujące nad uzdrowiskiem Nimnica i zbiornikiem Nosice na… Dowiedz się więcej: Holíš – łatwy szczyt z wielką panoramą. Słowacja
- Mogielica z Przełęczy Rydza-Śmigłego. Pętla na najwyższy szczyt Beskidu WyspowegoMogielica to najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego (1170 m n.p.m.). Należy zatem do Korony Gór Polski. Jest to jedno z tych miejsc, które potrafią zaskoczyć nawet osoby dobrze znające polskie góry.… Dowiedz się więcej: Mogielica z Przełęczy Rydza-Śmigłego. Pętla na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego
- Kamienne kule Megoňky na Słowacji – tajemniczy fenomen ukryty przy granicy z CzechamiSłowacja skrywa wiele niezwykłych miejsc. Jedne są znane i popularne, a inne ukryte poza najbardziej utartymi szlakami. Kamienne kule Megoňky wyglądają tak, jakby zostały przeniesione prosto z filmu science fiction.… Dowiedz się więcej: Kamienne kule Megoňky na Słowacji – tajemniczy fenomen ukryty przy granicy z Czechami
- Wielki Manin i Manínska tiesňava – widokowa trasa w Sulowskich WierchachSulowskie Wierchy to jedno z tych pasm na Słowacja, które wciąż pozostają nieco w cieniu bardziej popularnych górskich kierunków. A szkoda — wapienne szczyty, spektakularne widoki i niezwykle klimatyczne wąwozy… Dowiedz się więcej: Wielki Manin i Manínska tiesňava – widokowa trasa w Sulowskich Wierchach
Afryka Alpy Alpy Julijskie Austria Barcelona Beskidy Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry Stołowe Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Rzym Skalne Miasta Skrzyczne Sudety Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Węgry Włochy






