Park Narodowy Paklenica i jaskinia Manita peć

Park Narodowy Paklenica to jedno z najpiękniejszych miejsc w Chorwacji jakie udało się nam zobaczyć. Na pewno jeszcze nie raz tam wrócimy, ponieważ mnogość szlaków zachęca do planowania kolejnych wędrówek. Paklenica to też bardzo popularne miejsce wśród wspinaczy z całej Europy. A jeśli się nie wspinacie, to wybierzcie się na trekking do jaskini Manita Peć przez kanion Velika Paklenica. Wędrówka nie jest długa, a jaskinia robi nie małe wrażenie. Warto dodać, że Park Narodowy Paklenica znajduje się bardzo blisko wybrzeża. Bisko mamy tu z miejsc takich jak Starigrad, Zadar, czy Pag. Będąc na wakacjach warto znaleźć choćby jeden dzień i zmienić plażę na góry.

Start: Velika Paklenica

Wędrówkę zaczynamy na parkingu przed wejściem do Kanionu Velika Paklenica. Jest to parking płatny, a dodatkowo trzeba zapłacić za wejście do parku. Do przejścia mamy 4 kilometry i 600 metrów podejścia. Niby nie dużo, ale jeśli taką wycieczkę planujecie w lecie, to upał zrobi swoje, tym bardziej, że druga część trasy prowadzi odsłoniętą ścieżką. Ale o tym później.

Tymczasem kanion robi wrażenie od pierwszego kroku. Pionowe ściany skalne wyrastają po obu stronach, a ścieżka prowadzi dnem wąwozu, którym niegdyś płynęła rwąca rzeka. Z samego rana jest dość pustawo, ale już przed południem Velika Paklenica zapełnia się wspinaczami z całej Europy. Do ich dyspozycji jest ogromna ilość dróg o różnej skali trudności. Będąc na miejscu na pewno usłyszycie też język polski.

Podejście do Jaskini Manita Peć

Po około 2 kilometrach jesteśmy w połowie drogi do jaskini, ale teraz przed nami trudniejsza część. Odbijamy w lewo i rozpoczynamy podejście. Jest dość stromo, ale nie na tyle, żeby dzieci nie dały rady. Karolcia miała wtedy 4 lata i dała radę. To co cieszy najbardziej to cudowne widoki, które otwierają się wraz z nabieraniem wysokości. Tu słońce daje już o sobie znać, zatem warto mieć jakieś okrycie głowy i zapasy wody w plecaku.

Po mniej więcej 1,5–2 godzinach marszu docieram do celu. Wejście do jaskini nie jest może spektakularne na pierwszy rzut oka, ale to tylko pozory. W środku bowiem czeka na nas zupełnie inny świat.

Manita Peć – ceny i godziny wejścia

Jaskinia, mimo że dość wysoko w górach jest dostępna do zwiedzania tylko z przewodnikiem. Co więcej otwarta jest sezonowo ( od kwietnia do października ), a godziny zwiedzania są ograniczone ( często są to godziny 10 – 13 ). Warto sobie to sprawdzić na stronie Parku Narodowego Paklenica. Wejście w sezonie 2025 bilet normalny kosztował 5 Euro, a ulgowy 2,5 Euro. Przewodnicy zwykle prowadzą wycieczkę opowiadając w języku angielskim, ale można też trafić na przewodnika niemieckojęzycznego.

Podziemne dzieło natury

Manita Peć to jedna z najciekawszych atrakcji podziemnych Chorwacji, wyróżniająca się bogatą szatą naciekową i przestronnymi komorami. W jej wnętrzu można zobaczyć imponujące stalaktyty, stalagmity oraz kolumny naciekowe, które przez tysiące lat tworzyły się dzięki powolnemu osadzaniu minerałów z wody. Jaskinia ma około 175 metrów długości i składa się z kilku dużych sal o nazwach nawiązujących do fantazyjnych kształtów form skalnych. Panuje tu stała temperatura około 9°C, co tworzy specyficzny mikroklimat. Warto mieć jakąś bluzę w plecaku, bo może zrobić się chłodno. Jaskinia była znana lokalnej ludności od dawna, pierwsze badania przeprowadzono pod koniec XIX wieku, a dla turystów udostępniono ją w 1937 roku, czyniąc ją jedną z najstarszych udostępnionych jaskiń w Chorwacji. Zwiedzanie zajmuje ok. 30 minut.

Podsumowanie wycieczki

Po zwiedzeniu jaskini wracamy tą samą drogą. Bez pośpiechu, delektując się widokami. W kanionie jest już tłoczno, a 80% ludzi stanowią wspinacze. Całość wycieczki zajęła nam ok. 4 godzin.

Wycieczka do jaskini Manita Peć to fajna alternatywa dla pobliskich plaż i zatłoczonych kurortów wypoczynkowych. Warto choćby na jeden dzień oderwać się od piasku i zakosztować klimatu chorwackich gór. Taka trasa nie zmęczy za bardzo, a na końcu czeka nagroda w postaci spektakularnej jaskini.

My polecamy, zwłaszcza przed, albo po najwyższym sezonie, a sami do Paklenicy z pewnością wrócimy.

Afryka Alpy Alpy Julijskie Austria Barcelona Beskidy Beskid Śląski Beskid Żywiecki Błatnia Chorwacja City Break Czechy Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry Stołowe Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Książki Maroko Mała Fatra Podróże po Europie Polska Recenzja książki Rzym Skalne Miasta Skrzyczne Sudety Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Węgry Włochy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry