Monte Casale ferratą Ernesto Che Guevara

Włoska dolina Sarca, położona niedaleko Jeziora Garda, kryje w sobie jedną z najbardziej imponujących dróg wspinaczkowych w regionie. Via ferrata Ernesto Che Guevara prowadzi na szczyt Monte Casale (1 632 m n.p.m.) i uchodzi za jedną z najdłuższych tego typu dróg we Włoszech. Mimo umiarkowanych trudności technicznych jest to ferrata trudna. Kumulują się tu: wielkość ściany, suma podejść i zejścia, a także południowo wschodnia wystawa. Te wszystkie aspekty powodują, że polecam tą drogę tylko doświadczonym turystom, którzy są pewni swojej kondycji. Jeśli jednak chcielibyście zdobyć Monte Casale, a nie czujecie się na siłach aby zrobić to ferratą, to bez obaw. Na szczyt prowadzą również proste szlaki turystyczne.

Przygotowanie i wyposażenie

Mając w planie via ferratę oczywiście musicie się wyposażyć w niezbędny na takich drogach sprzęt. Uprząż, kask, lonża z absorberem – to absolutna konieczność. Ferrata jest wyceniona w większości na A/B. Nie jest zatem trudna, ale znajdzie się tam kilka fragmentów, gdzie w razie problemów wpięcie może uratować życie. Moim subiektywnym zdaniem jest też sporo miejsc, gdzie w zasadzie dodatkowa asekuracja nie jest potrzebna, niemniej jednak cały sprzęt trzeba mieć. Zabrałbym też rękawiczki. Ja swoich zapomniałem i przypłaciłem to kilkoma obtarciami palców. Oczywistą oczywistością są wygodne buty podejściowe no i spory zapas wody. Długość trasy i południowa wystawa powodują, że niemal ciągle chce się pić.

Przebieg trasy

Naszym miejscem startu i mety jest miejscowość Pietramurata. Parking jest darmowy, a jeśli braknie na nim miejsca, to przy drodze również można zostawić samochód. Z parkingu pod ścianę prowadzi krótkie, ale treściwe podejście. Zaraz po zejściu z drogi, idąc za znakami należy wejść na wąską ścieżkę między kamieniołom i drugą fabryką, a następnie wejść w las. Po chwili naszym oczom ukazują się pierwsze stalowe liny. To najlepsze miejsce aby ubrać niezbędny sprzęt. Ferrata jest dobrze oznaczona, choć w jednym miejscu na moment zgubiłem trasę. Stalowe liny i klamry są zamocowane we wszystkich miejscach, które mogą sprawić problem, a także w wielu, w moim mniemaniu na wyrost. Niezależnie o tego, do pokonania jest 1200 metrów w pionie. Trzeba też uważać na kamienie. Zarówno te lecące z góry, jak i takie które sami możemy strącić w dół. Kask na tej trasie jest absolutnie niezbędny. Ostatnie 200 metrów to stroma ścieżka, która wyprowadza nas na rozległą łąkę. Nieopodal widać już schronisko Zio Pisoni i charakterystyczny krzyż na szczycie Monte Casale.

Szczyt i droga powrotna

Na szczycie spotykam zaledwie kilka osób. Panuje tu spokój i cisza. Jak to często bywa w górach, pogoda nieco się zmieniła. Na wysokości 1600 metrów jest chłodniej, w widoki przysłania mgła. Wejście zajęło mi 4 godziny i w sumie jestem zadowolony z warunków. Jest to moment żeby trochę odetchnąć i odpocząć od słońca. Jeśli chodzi o zejście to mamy dwie opcje. Ruszyć w prawo szlakiem nr. 427, lub w lewo szlakiem nr. 411. Ja wybieram nieco krótszą opcję drugą. Po 10 minutach zmieniam szlak na nr. 408, a po kolejnych 10 minutach na nr. 426. Tutaj do pokonania jest jeszcze dość prosta ferrata Sentiero del Rampin. Ścieżka prowadzi stromo w dół, a podłoże wyjeżdża spod butów. Muszę przyznać, że schodzi się fatalnie. Niemniej jednak po ok 2 godzinach docieram do samochodu. Szlakiem nr. 426 nie szedłem do samego końca, ale skręciłem w lewo za wskazaniami na ferratę Ernesto Che Guevara. Rzeczywiście jest to droga skracająca nieco wędrówkę i wyprowadza obok wspomnianego wcześniej kamieniołomu.

Podsumowanie

Przejście ferraty Ernesto Che Guevara to wymagająca przygoda. Jeśli nie jesteście pewni swojej kondycji, to lepiej wybrać krótsze ferraty których w okolicach jeziora Garda nie brakuje. Jeśli jednak macie ochotę na sprawdzenie swojej siły i wytrzymałości, to będzie to wybór znakomity. Monte Casale na długo pozostaje w pamięci – nie tylko jako zdobyty szczyt, ale jako droga, którą naprawdę się przeżywa, krok po kroku.

Alpy Alpy Julijskie Austria Barcelona Beskidy Beskid Śląski Beskid Żywiecki Bośnia i Hercegowina Błatnia Chorwacja City Break Czechy Czeski Raj Dachstein Dolny Śląsk DOlomity Europa Ferraty Grecja Góry Góry Atlas Góry na Słowacji Góry z dziećmi Hiszpania Jezioro Garda Katalonia Korona Gór Polski Kościelec Książki Maroko Mała Fatra Olimp Podróże po Europie Polska Recenzja książki Reportaż Skalne Miasta Słowacja Słowenia Tatry Tatry Słowackie Tatry Wysokie Tatry Zachodnie Węgry Włochy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry