Korona Europy to projekt, który mamy w planie realizować przez kolejne lata. Z racji tego, że niektóre szczyty nie należą do niskich i prostych, pewnie nie wszędzie wejdziemy w komplecie 🙂 Niemniej jednak najwyższy szczyt Węgier to góra, która okazała się całkiem przyjazna dla całej rodziny. Postanowiliśmy się tam wybrać podczas naszej tegorocznej wakacyjnej podróży. Węgry były ostatnim przystankiem w trasie, a Kékes absolutnie ostatnim epizodem podczas tego wyjazdu.
Kékes ( 1014 m n.p.m. ) to góra bardzo popularna wśród Węgrów, w związku z czym zdobyć można ją z wielu miejsc i kierunków. Można tam również dojechać samochodem, ale oczywiście nas taka opcja nie interesowała. Na parkingu w miejscowości Mátraháza zameldowaliśmy się w niedzielę 7 lipca przed godziną 17. Dość późno, ale był to okres długiego dnia, zatem mieliśmy spory zapas czasu do zmroku. Na wejście i zejście wybraliśmy szlak niebieski – 3,5 km w jedną stronę i 338 metrów podejścia.


Szlak nie jest specjalnie widokowy, przeważnie prowadzi lasem, ale brak stromych podejść powoduje, że idzie się naprawdę przyjemnie. Na końcowym odcinku kilka razy przecina asfaltową drogę, tak więc ewentualnie można porzucić niebieskie oznaczenia i iść asfaltem. My do końca trzymaliśmy się szlaku turystycznego. Co do drogi to jest w bardzo dobrym stanie, a ok 300 metrów od szczytu mamy spory parking.
Jedyny warty odnotowania punkt na naszej drodze, to wielkie silosy w środku lasu. Jestem ciekawy po co zostały tam postawione i jaką pełnią rolę. Szlak niebieski, który wybraliśmy jest relatywnie krótki, łagodny i sądzę, że był to bardzo dobry wybór na podejście w naszej sytuacji. Chcieliśmy zdobyć Kékes na nogach, jednocześnie zrobić to szybko i bez wielkiego zmęczenia. Za nami było już wtedy 16 dni w podróży i jeszcze perspektywa kilkugodzinnego powrotu do domu. Ten szlak wpisał się idealnie w nasze potrzeby tamtego dnia 🙂


Szczyt narodowej góry Madziarów oznaczony jest kamieniem pomalowanym w barwy węgierskiej flagi, czyli czerwony i biały. Ze szczytu roztaczają się całkiem ładne widoki na okolicę. Infrastruktura jest to zorganizowana pod turystów. Jest restauracja, plac zabaw, kilka stoisk z pamiątkami wieża telewizyjna, gdzie znajduje się również punkt widokowy. Z racji późnej pory i niedzieli nie udało się nam wejść do środka, ale przy dobrej widoczności z wieży widać nawet Tatry.
Na szczycie spędziliśmy kilkanaście minut i udaliśmy się w drogę powrotną. Przy samochodzie byliśmy po 19. Całość wycieczki zajęła nam ok 2,5 godziny. Najwyższy szczyt Węgier nie jest górą szczególnie atrakcyjną, ale na pewno warto ją zdobyć, tym bardziej że zaliczana jest to Korony Europy. Ciekawe jest to, że Węgry otoczone są krajami, które mogą pochwalić się znacznie wyższymi górami. Z wyjątkiem Chorwacji każdy sąsiad Węgrów posiada szczyty z wysokością powyżej 2000 metrów, a i chorwacka Dinara jest znacznie wyższa niż Kékes. Niemniej jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma 🙂


Na koniec kilka faktów na temat najwyższego szczytu Węgier:
Nazwa: „Kékes” pochodzi od słowa „kék”, co oznacza „niebieski” w języku węgierskim. Nazwa ta nawiązuje do częstego niebieskawego zabarwienia widzianego na szczycie, zwłaszcza przy określonych warunkach pogodowych.
Lokalizacja: Kékes znajduje się w pasmie górskim Mátra, w północnej części Węgier, około 100 km na północny wschód od Budapesztu.
Kurort narciarski: Mimo że Węgry nie są typowym krajem dla sportów zimowych, na Kékesie znajduje się niewielki ośrodek narciarski. To popularne miejsce dla lokalnych entuzjastów narciarstwa, mimo skromnych warunków w porównaniu z Alpami.
Wieża telewizyjna: Na szczycie Kékesa stoi wysoka wieża telewizyjna, której wysokość to 180 metrów.
Zdrowotny klimat: Ze względu na swoje położenie i klimat, okolica Kékesa od dawna jest uważana za miejsce sprzyjające zdrowiu. Znajduje się tam sanatorium dla osób cierpiących na choroby układu oddechowego.
Popularne miejsce turystyczne: Kékes jest jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych na Węgrzech. Na szczycie znajduje się punkt widokowy, skąd roztacza się piękna panorama na okolice, a także restauracje i schroniska turystyczne.
Węgierski „Himalaje”: Ze względu na swoją stosunkowo niewielką wysokość w porównaniu z górami w innych częściach Europy, Kékes jest żartobliwie nazywany przez Węgrów „węgierskimi Himalajami”.

