Dinara / Vrh Dinara / Sinjal – te nazwy funkcjonują w odniesieniu do najwyższego szczytu Chorwacji, który mierzy sobie 1831 m n.p.m. i zaliczany jest do Korony Europy. Moje wejście na ten malowniczy szczyt miało miejsce pod koniec czerwca 2024, zatem można powiedzieć, że sezon letni był już w pełni. Trasa z miejscowości Glavaš nie jest wymagająca technicznie, ale już dobra kondycja i wytrzymałość są konieczne żeby bezpiecznie wejść i zejść ze szczytu. W sezonie letnim ważne będzie też przemyślane skomponowanie ekwipunku, ponieważ wędrówka w upale może dać się we znaki.
Góry w Chorwacji
Chorwacja kojarzy się głównie z malowniczym wybrzeżem Adriatyku i urokliwymi miastami, takimi jak Dubrownik czy Split. Ale to kraj, który ma też sporo do zaoferowania miłośnikom górskich przygód. Moje ulubione miejsce to Pasmo Welebitu i zjawiskowy Park Narodowy Paklenica, ale warto także wybrać trekking na Dinarę – najwyższy szczyt Chorwacji, położony w sercu Gór Dynarskich. Chorwacja to kraj, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie i zarówno miłośnicy plażowania, jak i chodzenia po górach będą zadowoleni. Dziś skupię się na najwyższym szczycie tego pięknego państwa, ale w kolejnych wpisach zagoszczą też inne pasma górskie.


Dinara – najwyższy szczyt Chorwacji
Dinara to szczyt o wysokości 1831 m n.p.m.. Znajduje się on na pograniczu Chorwacji i Bośni i Hercegowiny, będąc częścią pasma Gór Dynarskich, które rozciąga się przez całe Bałkany. Góra nie tylko oferuje niesamowite widoki, ale jest także symbolem przyrody i różnorodności geologicznej Chorwacji. Co ciekawe, to od jej nazwy pochodzi całe pasmo górskie – Góry Dynarskie (Dinara Planina).
W przeciwieństwie do zatłoczonych szlaków w Alpach czy Tatrach, Dinara wciąż jest stosunkowo dzika i rzadko uczęszczana. To idealne miejsce dla osób szukających spokoju i kontaktu z naturą w surowych, ale niezwykle pięknych warunkach. Podczas mojej wędrówki, która trwała ok 6 godzin spotkałem 4 osoby, w tym dwoje Polaków. Zatem miejcie na uwadze fakt, że wędrując samotnie, w razie wypadku możecie być zdani na siebie.


Szlak na Dinarę z miejscowości Glavaš
Najpopularniejsza i jednocześnie jedna z najbardziej malowniczych tras na szczyt Dinary zaczyna się w miejscowości Glavaš, położonej u podnóża góry. Trasa z Glavaša nie jest zbyt wymagająca technicznie, ale wymaga dobrej kondycji, ponieważ wędrówka trwa około 5-6 godzin w jedną stronę, w zależności od tempa. Łączna różnica wysokości to około 1300 metrów, co sprawia, że jest to poważna, choć możliwa do pokonania wycieczka nawet dla średniozaawansowanych turystów. Dodatkowy aspekt wędrówki to panujące w Chorwacji upały, dlatego polecam wybrać się na szlak jak najwcześniej. Ja wystartowałem o 5 rano, ale szedłem sam i nastawiony byłem na jak najszybsze wejście na szczyt, który zdobyłem ok. godziny 8 – zatem jeszcze stosunkowo wcześnie. Jeśli nie jesteście pewni swojego tempa to lepiej wystartować jeszcze wcześniej.
Start z Glavaša
Wędrówka zaczyna się przy schronie turystycznym w miejscowości Glavaš. Ponoć można tam dojechać samochodem i nawet zabiwakować, ale moja nawigacja zwariowała, a sam też nie mogłem znaleźć właściwej drogi. Samochód zostawiłem zatem kilkadziesiąt metrów niżej obok prywatnego pensjonatu, gdzie pojawiają się pierwsze oznaczenia szlaku. Po podwórku kręcił się właściciel obiektu, zatem zapytałem go o parking i nie miał nic przeciwko pozostawiania tam samochodu. Pierwszy charakterystyczny punkt to ruiny twierdzy pochodzącej z XV wieku. To niezwykłe miejsce wprowadza w klimatyczną atmosferę trasy – otoczona dziką przyrodą forteca wznosi się na niewielkim wzgórzu, skąd roztacza się pierwszy widok na szczyty Dinary.
Trasa przez wysokogórskie łąki
Kilkaset metrów powyżej ruin mamy rozejście szlaków. Obie opcje prowadzą na szczyt i dają możliwość zrobienia pętli. Ja zdecydowałem się skręcić w lewo, a wariantem prawym schodziłem. Odległość do szczytu jest mniej więcej taka sama, trudności również porównywalne, więc w sumie bez różnicy, który wariant wybierzecie podczas swojej wędrówki. Pierwsza część trasy prowadzi przez łagodniejsze tereny – wędrujemy przez łąki, gdzie można napotkać pasące się owce oraz poczuć prawdziwie górski klimat. Wiosną i latem te łąki pokrywają się dzikimi kwiatami, co dodaje trasie koloru i zapachu. Po około godzinie wędrówki zaczynają się pierwsze bardziej strome podejścia, a ścieżka wije się wśród wapiennych skał.
Surowe szczyty
Z czasem krajobraz staje się coraz bardziej surowy. Drzewa ustępują miejsca kamiennym płytom, a ścieżka staje się węższa. Na wysokości około 1400 m n.p.m. zaczynają się pierwsze spektakularne widoki – można dostrzec już granicę między Chorwacją a Bośnią oraz odległe szczyty Gór Dynarskich. Z tej perspektywy widać również charakterystyczny, długi grzbiet Dinary, który będzie celem naszej wędrówki. Na wysokości 1645 m n.p.m. mieści się schron Drago Grubać – można tu odpocząć, lub przenocować. Jest tu także ujęcie wody pitnej – co w lecie może być zbawienne.
Ostatnie podejście i widok ze szczytu
Ostatni odcinek jest bardziej wymagający – trasa staje się bardziej stroma, a podłoże skaliste. Tak jak wspomniałem szczyt osiągnąłem po 3 godzinach wspinaczki, ale 5 godzin to też realny czas wejścia spokojniejszym tempem i z przystankami po drodze. Widoki zapierają dech w piersiach – można podziwiać panoramę Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, a przy dobrej pogodzie widoczny jest nawet Adriatyk. Ze szczytu rozciąga się widok na Jezioro Peruča, dolinę rzeki Cetiny oraz pobliskie góry Svilaja i Kamešnica. Na wierzchołku poza oznaczeniami znajdziemy też charakterystyczny czerwony schron przypominający domek muminków. Nie ma w nim wiele miejsca, ale może posłużyć jako osłona przed wiatrem dla 2/3 osób.
Zejście
Po kilkunastu minutach odpoczynku i zjedzeniu śniadania ruszam w drogę powrotną. Wybieram zejście drugą stroną grani, tak żeby nie powielać drogi z podejścia. Klimaty podczas schodzenia są niemal bliźniacze jak przy podejściu. Schodzę spokojnie, bowiem celem był szczyt, który udało się osiągnąć w dobrym czasie. Już ok 9.30 słońce zaczyna solidnie grzać, dlatego tak ważne jest podchodzenie jak najwcześniej. Bez żadnych przygód wracam do samochodu i przed południem mogę udać się w drogę do Szybenika, gdzie czekają na mnie dziewczyny.



Isvor Cetine
Zanim na dobre opuszczę Góry Dynarskie odwiedzę jeszcze miejscowość Cetine, gdzie swoje źródło ma rzeka Cetynia. To raptem ok 20 minut od Glavaša, a miejsce jest zjawiskowe. Rzeka wypływa dosłownie z dziury w ziemi tworząc małe jeziorko i rozlewisko. Powyżej wznosi się cerkiew, co razem tworzy niesamowity krajobraz. Miejsce jest coraz bardziej popularne wśród turystów, ale porównując z wybrzeżem Chorwacji wciąż nie dociera tu zbyt wielu przyjezdnych. Będąc w okolicy trzeba zobaczyć źródło Cetyni.


Przydatne Informacje
Poziom trudności: średni (dobrze oznakowana trasa, ale wymagająca kondycji)
Czas wędrówki: około 5-6 godzin w jedną stronę.
Najlepszy czas na wycieczkę: od wiosny do jesieni (w zimie możliwy śnieg)
Warto zabrać: odpowiednią ilość wody, przekąski, odzież chroniącą przed wiatrem i słońcem oraz mapę i krem z filtrem uv.
Baza – jeśli zwiedzacie wybrzeże, to dobrą bazą wypadową na jednodniowy trekking będzie miasto Szybenik, z którego do Glavaša dojechać można w ok godzinę

- Soszów – Stożek Wielki – Kobyla Skała. Malownicza trasa w Beskidzie Śląskim
Dzisiaj pomysł na jednodniową wycieczkę w Beskid Śląski. Trasa z Wisły Dziechcinki przez Soszów i Stożek Wielki to jeden z najpiękniejszych wariantów na aktywny dzień w górach. Widokowe szlaki, klimatyczne schronisko oraz spokojne leśne zejście przez Kobylą Skałę sprawiają, że to idealna propozycja zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych turystów. Start wycieczki – Wisła… Dowiedz się więcej: Soszów – Stożek Wielki – Kobyla Skała. Malownicza trasa w Beskidzie Śląskim - Kobyla Skała w Wiśle – punkt widokowy i miejsce wspinaczkowe w Beskidzie Śląskim
Jest takie miejsce w Beskidzie Śląskim, które łączy piękne widoki, leśny klimat i możliwość wspinaczki. Kobyla Skała ( Krzakoska Skała ), to jedno z tych miejsc, które potrafi pozytywnie zaskoczyć nawet osoby dobrze znające beskidzkie szlaki. To świetny pomysł zarówno na krótki trekking, piknik, czy po prostu przystanek podczas dłuższej wędrówki na Soszów, czy Stożek… Dowiedz się więcej: Kobyla Skała w Wiśle – punkt widokowy i miejsce wspinaczkowe w Beskidzie Śląskim - Beskidzkie Grónie – pieszy rajd górski – edycja wiosna. Relacja
Beskidzkie Grónie Wiosna – już drugi raz wzięliśmy udział w tej imprezie organizowanej przez fundację Beskidzkie Grónie. Podobnie jak w marcu, wybraliśmy się na trasę rodzinną, zatem do pokonania mieliśmy 15,8 km po malowniczych ścieżkach Beskidu Śląskiego. Pogoda dopisała, atmosfera na szlaku również, a i organizacyjnie, co nie dziwi, wszystko zadziałało znakomicie. Zapraszam na relację,… Dowiedz się więcej: Beskidzkie Grónie – pieszy rajd górski – edycja wiosna. Relacja
