Tym wpisem rozpoczynam cykl wpisów na temat każdego ze szczytów zaliczanych do Korony Gór Polski. Będziemy szli od najniższego szczytu, czyli Łysicy w Górach Świętokrzyskich, kończąc na Tatrzańskich Rysach.

Łysica to najniższy szczyt wliczany do Korony Gór Polski i mierzy sobie 613 m.n.p.m. Szukając informacji na temat tej góry możecie się również natknąć na nazwę Góra Świętej Katarzyny, zresztą jest to nazwa miejscowości, z której na szczyt prowadzi najkrótsza droga.
Przybyłem w okolice Gór Świętokrzyskich we wrześniu 2023 roku przy okazji podróży służbowej i postanowiłem skorzystać z okazji i zdobyć najwyższy szczyt tego pasma. Z racji tego, że nie była to wyprawa planowana pod zdobywanie Łysicy, wybrałem najszybszy wariant wejścia, czyli czerwonym szlakiem ze Świętej Katarzyny.
Trasa przez: Łysica | mapa-turystyczna.pl

Samochód zostawiłem na parkingu przy Klasztorze Sióstr Bernardynek. Przed wejściem na szlak należy kupić bilet wstępu na teren Parku narodowego. Cena biletu normalnego to 10 zł, a ulgowego 5 zł. Szlak czerwony jest łagodny i nie powinien stanowić problemu dla nikogo. Cała trasa to ledwie 4 kilometry, zatem jeśli się Wam śpieszy to można ją zrobić poniżej godziny.
Na szczycie mamy tabliczkę z nazwą szczytu i kilka ławeczek. Góra jest zalesiona, nie oferuje zatem wielkich widoków, ale szczyt pokryty jest gołoborzem, co jest pewnym ubogaceniem krajobrazu.
Mając więcej czasu na pewno zaplanowałbym trasę nieco inaczej i skupiłbym się na atrakcjach, które mogą towarzyszyć zdobywaniu Łysicy. Wybrałbym się choćby na wschodni wierzchołek, czyli Skałę Świętej Agaty, który okazał się wyższy od wierzchołka zachodniego o 65 centymetrów. Nie prowadzi co prawda przez niego szlak, ale jest to bardzo blisko głównej ścieżki. Być może uda się to zrealizować następnym razem, bo szczyt do zdobycia mają jeszcze pozostałe Kuklaki.


